W planszówki gram od małego. Od "Magii i miecz" z dodatkami zaczynałem ponad 20 lat temu, a ostatnio pogrywam z rodziną w "Pokolenia" i "Osadników z Catanu" rzadziej w "Wsiąść do Pociągu", "Polska w budowie", czy "Wysokie napięcie". Krótko podzielę się swoimi spostrzeżeniami na temat gry planszowej po 3 rozgrywkach.
Plusy:
+każda rozgrywka jest inna, inaczej się układa
+ciekawa oprawa fabularna (opisy misji)
+świetna szata graficzna i dobra jakość wykonana
+różne drogi prowadzące do celu, trzeba pokombinować co robić podczas swojej kolejki
+zwroty akcji poprzez różne niepowodzenia
+super wykreowane postacie np. Jaskier przylepiający się do innego bohatera i zdobywający punkty za opisanie jego zwycięstwa, Natomiast zwykły utopiec tylko szczęśliwym trafem padnie pod jego ciosem lutnią - lepiej uciekać.
+dobrze zbilansowane postacie - za każdym razem wygrał inny bohater
+grafika - biały spadający ludek na karcie złego losu - Uffff, nic się nie stało.
Minus duży:
- interakcje pomiędzy graczami sprowadzone do komentowania czyjegoś pecha lub szczęścia podczas kolejki - wymiana tropów czy złota to raczej nieprzydatna możliwość - każdy gra na własny rachunek, gdyż np. w porównaniu do surowców z Catana, tutaj trop danego koloru można łatwo zdobyć
Narzekania:
* karty postaci mogłyby być z tektury grubej
* literówki w instrukcji
Podsumowanie: Gra ciekawsza od Pociągów, Elektrowni, Polski w budowie. Gra podobna do Pokoleń pod względem jakości rozgrywki, ale dużo lepsza fabularnie. Słabe interakcje w grze nadrabiane śledzeniem i komentowaniem poczynań innych.