Co do tatuaży...
Odpowiadając na Twoje, Und, pytanie odnośnie "czy uważam, że za dużo tego" - nie. To wciąga. Nie wiesz nawet, jak bardzo. W momencie, jak Natka zdjęła ze mnie igłę, przeliczałam w pamięci oszczędności. Gdyby mi starczyło wtedy na coś jeszcze, zrobiłabym więcej. Teraz jestem na dnie finansowym. Ale jak tylko wypłynę - będę dziarać dalej. : )
A co do teorii "za 40 lat skóra z tatuażem będzie wyglądać obrzydliwe", Zielona... Mam 30 lat. Za 40 lat, jeśli dożyję, będę ogólnie wyglądać obrzydliwie. Niezależnie od tego, co sobie wcześniej zrobię. : P
Takie jest moje zdanie.