Jobs Store Support Register

Wszystkie możliwe sposoby na otrzymacie punktów nagród

+
Szukałem takiego tematu ale nie znalazłem, jeśli już jest coś podobnego proszę o podpięcie/usunięcie.
Prosiłbym o wskazanie wszystkich możliwych sposobów na zdobycie punktów nagród do wydawania w drzewkach. Te, które znam to:

- za wykonywanie poszczególnych kontraktów
- na koniec sezonu za rangę, którą osiągnęliśmy (jest jakieś minimum rozegranych meczów rankingowych w sezonie, żeby otrzymać te punkty zgodnie z widełkami?)
- za podnoszenie swojego doświadczenia, które otrzymujemy poprzez granie meczów (za każdy jeden poziom do góry, otrzymamy 1 pkt nagród?)
- za wygrane rundy dziennie? Np 6/6 potem 12/12 i 24/24? Jeśli nie uda się nam zapełnić tego pułapu to one na koniec dnia się zerują? Za każdą wygraną wielokrotność dostajemy 1 pkt?
- za wykonywanie zadań zgodnie z czasowymi eventami jak np. "Pojedynek Frakcji"
Jeśli coś jeszcze to proszę o napisanie.
 
za wygrane rundy dziennie? Np 6/6 potem 12/12 i 24/24? Jeśli nie uda się nam zapełnić tego pułapu to one na koniec dnia się zerują? Za każdą wygraną wielokrotność dostajemy 1 pkt?
Masz za pierwsze 6 - 2 pkt, za kolejne 12 - 2 pkt, za kolejne 24 - 1 pkt i za kolejne 24 - 1 pkt. Potem już nie ma.

Masz jeszcze szansę na uzyskanie punktów jako nagród dziennych za wygrane rundy (co drugą w tierach 6/12 i co czwartą w tierach 24/24) po uzyskaniu 4 poziomu prestiżu.
 
Last edited:
Myślałem że Punkty Nagród są rzadkie, ale losowo co któraś wygrana.
Skoro jednak obowiązują powyższe reguły które kazałyby mi grać całymi dniami po kilka skromnych Punktów to muszę się zastanowić czy chcę nadal grać w Gwinta.
Jako początkujący mam ogromne braki w kartach, a widzę że głównie trafiam na "Starych wyjadaczy" - najwyraźniej gra nie zachęca nowych. Nic dziwnego, to taki Poker gdy w swojej talii ma się same płotki, a przeciwnik same Asy i Króle.
Rozumiem że "Starzy wyjadacze" również zaczynali z niczym, ale w czasach gdy większość graczy dopiero zaczynała.
Teraz widzę że bycie nowym to masochizm...
Trudno nawet uzbierać 100 złota na byle beczkę z śmieciami. Z rzadka wpadnie 15 złota za wygraną a GG z 5 złota od graczy nie dodaje tych 5 chyba w 70% przypadków (błąd gry?)
Jestem cierpliwy, gra bardzo by mi się podobała ale po jakichś ułatwieniach z Punktami i Złotem.
Po tygodniu wielogodzinnego grania wygląda mi to jednak jak masochizm. Ciężko grać z Wyjadaczami byle czym, a nawet gdy udaje się wygrywać to najczęściej kompletnie za nic...
 
Myślałem że Punkty Nagród są rzadkie, ale losowo co któraś wygrana.
Skoro jednak obowiązują powyższe reguły które kazałyby mi grać całymi dniami po kilka skromnych Punktów to muszę się zastanowić czy chcę nadal grać w Gwinta.
Jako początkujący mam ogromne braki w kartach, a widzę że głównie trafiam na "Starych wyjadaczy" - najwyraźniej gra nie zachęca nowych. Nic dziwnego, to taki Poker gdy w swojej talii ma się same płotki, a przeciwnik same Asy i Króle.
Rozumiem że "Starzy wyjadacze" również zaczynali z niczym, ale w czasach gdy większość graczy dopiero zaczynała.
Teraz widzę że bycie nowym to masochizm...
Trudno nawet uzbierać 100 złota na byle beczkę z śmieciami. Z rzadka wpadnie 15 złota za wygraną a GG z 5 złota od graczy nie dodaje tych 5 chyba w 70% przypadków (błąd gry?)
Jestem cierpliwy, gra bardzo by mi się podobała ale po jakichś ułatwieniach z Punktami i Złotem.
Po tygodniu wielogodzinnego grania wygląda mi to jednak jak masochizm. Ciężko grać z Wyjadaczami byle czym, a nawet gdy udaje się wygrywać to najczęściej kompletnie za nic...
Przeglądałeś księgę nagród? Te kilka Punktów Nagród to starczy zazwyczaj na beczkę z kartami lub na trochę skrawków. Dodatkowo jest masa Kontraktów połączonych z wydawaniem Punktów Nagród, zdobywaniem kolekcji, czy samym graniem. Dzienne Zadania też obficie nagradzają. Jak dobrniesz do pierwszej porządnej talii to potem dużo łatwiej będzie zbierać ci wygrane i większe bonusy. Nie wiem co developerzy mieli by jeszcze zrobić dla graczy, ale Gwint jest bardzo mocno nagradzającą kolekcjonerską grą karcianą.

Masz już połowę kart dla kolekcji Potworów. To jest dobra frakcja, bo większość ich kart jest droga (w sensie prowizji) i mocna punktowo. Dodatkowo na początek najłatwiej nauczyć się schematów zagrań - posiadają raczej proste mechaniki. Pewnie brakuje ci konkretnych kart Legendarnych, ale te prędzej czy później trafisz w beczce lub kupisz za skrawki. Dodatkowo zaraz osiągniesz pierwszy poziom prestiżu (jak przekroczysz 60 level) i dostaniesz wspomagający bonus.
 
Last edited:
Właśnie powinieneś się cieszyć, że punkty nagród nie są rzadkie i wcale nie bardzo trudno je zdobyć. Starzy wyjadacze, o których mówisz mają nie wydane 99+ pkt nagród tak, że już im się nie mieszczą w skali i czekają tylko na drzewko sezonowe żeby je wydać. Ty za wygranie dziennie 6 rund (a nie za całe mecze) masz już 2 pkt. Początkowe kontrakty wpadają same przy okazji rozgrywania meczów, więc skup się na wygraniu jednej rundy w meczu jeśli trafiasz na samych mocarzy i zamieniaj punkty na złoto. Ja gram w gwinta 2 miesiące a do pełni szczęścia, żeby grać mocnymi 3 taliami brakuje mi z 3-4 kart po 800 skrawków, dopiero potem będę zbierał mocne karty dwóch pozostałych frakcji. Na początek polecam grać scoiatel.
 
Last edited:
Jako początkujący mam ogromne braki w kartach, a widzę że głównie trafiam na "Starych wyjadaczy" - najwyraźniej gra nie zachęca nowych.
Ja zaczynałem grać nieco ponad 2 miesiace temu (niedługo po wejściu HC) i w pierwszych tygodniach dostawałem tyle punktów nagród z kontraktów, że mogłem złożyć sobie moją pierwszą "fajną talię", która miała poważne szanse w grach rankingowych.

Zdobytych punktów nigdy nie wydaję ani "na ślepo", ani "na bieżąco", ani też "wiedziony impulsem" - czasem spędzam naprawdę dużo czasu z nosem wlepionym w księgę nagród planując "wielonodowe drogi" tak by osiągnąć z księgi maksymalny zysk. Obecnie mam wolnych 200+ punktów, z którymi czekam na aktualizację (miałem ponad 350, ale w ostatnim tygodniu dużo wydałem aby zmodyfikować swoją talię, bo jej poprzednia wersja nie dawała rady po nerfach z początku miesiąca, a chciałem znowu uzyskać rangę 7 by dostać +15 punktów nagród po zakończeniu sezonu).
 
Last edited:
Tak, na początek postanowiłem skupić się na jednej talii by nie inwestować po trochu w każdą i wtedy z żadnej nie mieć pożytku. Chyba przypadkiem dobrze trafiłem na Potwory, choć i inni potrafią dokopać jak np. Scoia'tael pułapkami :)
Jak pewnie każdy gracz na starcie boleśnie się odczuwa braki lepszych kart. Nieraz patrzę jak ktoś również grający Potworami ma czego dusza zapragnie i po prostu robi ze mnie miazgę.
By przynajmniej czasem spróbować cudeniek z górnej pułki najdroższą kartą jaką kupiłem była Klątwa Umy.
O właśnie, ubolewam że nie ma w grze jakiejś opcji Rozgrywki treningowej - można by tam było mieć dostęp do wszystkich kart, ćwiczyć i poznawać ich działanie, testować na wirtualnym graczu gry. Oczywiście z takiego symulatora nic by się nie wynosiło/zdobywało, ale jak bardzo pomogłoby to w podjęciu decyzji na co wydać ciężko uciułane Fragmenty kart.
Mógłby jakiś bywalec forum podsunąć taki pomysł Symulatora twórcom gry (o ile już tego nikt nie zrobił).
A już najlepiej podsunąć im pomysł obniżenia cen lub podniesienie ilości Punktów :D
Grać i tak tu zamierzam, na upartego trafiło. Ponadto bardzo lubię wszelkie klimaty związane z Wiedźminem.
Pamiętam pierwsze z nim spotkanie gdy Sapkowski wygrał nim konkurs na opowiadanie w miesięczniku Fantastyka (obecnie Nowa Fantastyka). Potem oczekiwanie na kolejne opowiadania, potem doszły książki. Serial o Wiedźminie to niestety była straszliwa porażka... Komiksy w wykonaniu mistrza rysunku Bogusława Polcha były całkiem-całkiem, ale mimo że to znakomity rysownik to raczej od klimatów Science-Fiction a nie Fantasy i jakoś klimat tam umykał.
No ale wreszcie przyszły gry z Wiedźminam. Po prostu genialne, masa zarwanych nocy (jak i obecnie kilka przy Gwincie) :)
Ciężko tu jednak wystartować. Gry karciane oczywiście wymagają nabycia umiejętności gry z tym co wpadło w ręce, ale tu dodatkowy problem to po prostu "Wieczny brak Asów".
Drugi niemały problem to brak Czatu (mam nadzieję że ktoś suszy głowy twórcom w tym temacie).
Praktycznie nawet nie wiem jak tu można kogokolwiek poznać. Zakończyłem właśnie 3-letnią przygodę z grą gdzie jest genialne community, zawsze ktoś doradzi/podpowie itp. Kanały Czatu podzielone na Ogólny (świat), Regionalny (dane państwo), Grupowy (dla znajomych) no i oczywiście Prywatny (dla dwu osób).
Myślę że taki Czat wiele by wniósł do gry. No cóż, może kiedyś się pojawi. Ja osobiście jestem zaskoczony że czegoś takiego nie ma od początku w przecież sieciowej grze.
 
ak, na początek postanowiłem skupić się na jednej talii by nie inwestować po trochu w każdą i wtedy z żadnej nie mieć pożytku. Chyba przypadkiem dobrze trafiłem na Potwory, choć i inni potrafią dokopać jak np. Scoia'tael pułapkami :)
Jak pewnie każdy gracz na starcie boleśnie się odczuwa braki lepszych kart. Nieraz patrzę jak ktoś również grający Potworami ma czego dusza zapragnie i po prostu robi ze mnie miazgę.
By przynajmniej czasem spróbować cudeniek z górnej pułki najdroższą kartą jaką kupiłem była Klątwa Umy.
O właśnie, ubolewam że nie ma w grze jakiejś opcji Rozgrywki treningowej - można by tam było mieć dostęp do wszystkich kart, ćwiczyć i poznawać ich działanie, testować na wirtualnym graczu gry. Oczywiście z takiego symulatora nic by się nie wynosiło/zdobywało, ale jak bardzo pomogłoby to w podjęciu decyzji na co wydać ciężko uciułane Fragmenty kart.
Mógłby jakiś bywalec forum podsunąć taki pomysł Symulatora twórcom gry (o ile już tego nikt nie zrobił).
A już najlepiej podsunąć im pomysł obniżenia cen lub podniesienie ilości Punktów :D
Grać i tak tu zamierzam, na upartego trafiło. Ponadto bardzo lubię wszelkie klimaty związane z Wiedźminem.
(...) Drugi niemały problem to brak Czatu (mam nadzieję że ktoś suszy głowy twórcom w tym temacie).
Praktycznie nawet nie wiem jak tu można kogokolwiek poznać. Zakończyłem właśnie 3-letnią przygodę z grą gdzie jest genialne community, zawsze ktoś doradzi/podpowie itp. Kanały Czatu podzielone na Ogólny (świat), Regionalny (dane państwo), Grupowy (dla znajomych) no i oczywiście Prywatny (dla dwu osób).
Myślę że taki Czat wiele by wniósł do gry. No cóż, może kiedyś się pojawi. Ja osobiście jestem zaskoczony że czegoś takiego nie ma od początku w przecież sieciowej grze.
No kupienie Klątwy Umy to nie był najlepszy pomysł. Lepiej mieć jedną właściwą kartę w talii niż teoretycznie dostęp do każdej i "żadnej".
Chyba pojawiały się pomysły "placu treningowego", ale wszystko raczej w kategorii: "teraz skupiamy się na innych funkcjonalnościach, nie mamy tego w planach".

Jeśli chodzi o czat, to jest on tylko dostępny dla znajomych na gog galaxy. Jeśli chcesz to w historii swojej rozgrywki znajdziesz graczy z którymi ostatnio grałeś. Możesz ich zapraszać do znajomych, jeśli przyjmą to będziesz miał dostępny czat w grze. Pamiętajmy że Gwint to karcianka, a nie MMO, więc zazwyczaj gramy z jakimś przeciwnikiem raz i długo go nie spotkamy na randomowych meczach. Często dochodziło by do sytuacji gdzie ludzie nie mają skrupułów by powiedzieć co myślą o RNG lub twojej "rakowej talii".
Ogólnie dwa razy przyjąłem zaproszenie od nieznajomych. Raz ktoś powiedział coś o mojej mamie. Drugi raz trafił się miły Rosjanin, który był zafascynowany moim deckiem-zagraniem.
 
By przynajmniej czasem spróbować cudeniek z górnej pułki najdroższą kartą jaką kupiłem była Klątwa Umy.
Tak jak kolega wyżej napisał, zrobiłeś tu niestety błąd... :/ Nie wiem też jak dużo / często kupujesz beczki, ale ja na początku prosiłem bardziej doświadczonego gracza, żeby mi pomógł przy ich otwieraniu - tzn. by mi mówił, którą kartę "z trzech" wybrać.

O właśnie, ubolewam że nie ma w grze jakiejś opcji Rozgrywki treningowej - można by tam było mieć dostęp do wszystkich kart, ćwiczyć i poznawać ich działanie, testować na wirtualnym graczu gry. Oczywiście z takiego symulatora nic by się nie wynosiło/zdobywało, ale jak bardzo pomogłoby to w podjęciu decyzji na co wydać ciężko uciułane Fragmenty kart.
Mógłby jakiś bywalec forum podsunąć taki pomysł Symulatora twórcom gry (o ile już tego nikt nie zrobił).
Jest taki symulator, nazywa się Arena. Ja na niej na początku spędziłem dość sporo czasu i dużo się tam nauczyłem właśnie tego o czym piszesz: samodzielnie testowałem i poznawałem inne karty, których jeszcze osobiście nie miałem.

Mała uwaga: wygrane tury na Arenie nie zaliczają się do dziennych wygranych tur, więc grę na Arenie należy traktować jako "dzienny dodatek".
 
Lexor.
E tam, Arena to żaden symulator. Chcesz tam np. wypróbować Gaunter O'Dimm to raczej zapomnij że trafisz, za to grając np. samymi Potworami łatwo mieć w talii kilka kart Stary Grot co przecież normalnie jest niedopuszczalne.
Symulator to zupełnie coś innego niż Arena.

Solace97
Czat, ale porządny to by się tu przydał. A co do ewentualnych "bluzgaczy" to spokojnie wystarczają bany okresowe, zgłoszenia graczy czy stałe Ignory. Gra której nazwy nie wspomnę w związku z regulaminem Forum ma po prostu znakomity czat. Ktoś rozrabia to albo znika za sprawą adminów, albo zgłoszeń graczy - ale to rzadkie przypadki.
Głównie gracze wymieniają się pomysłami na decki (tam to Buildy), oraz dzielą się wiedzą nt. gry. Często też umawiają się na wspólną grę czy to by sprawdzić jak wypadają dane Buildy (decki) w starciu między sobą.
Tam już się zgrałem po 3 latach więc od jakiegoś czasu służę raczej pomocą i informacjami, ale gdy zaczynałem była to genialna kopalnia wiedzy o grze.

PS.
Z Klątwy Umy jestem bardzo zadowolony. Tak, wielka niewiadoma jakie 3 karty do wyboru wylosuję, ale w związku z ogromnymi brakami kart to obecnie z każdej losowej trójki da się wybrać coś co i tak mi się przyda.
 
E tam, Arena to żaden symulator. Chcesz tam np. wypróbować Gaunter O'Dimm to raczej zapomnij że trafisz, za to grając np. samymi Potworami łatwo mieć w talii kilka kart Stary Grot co przecież normalnie jest niedopuszczalne.
W Arenie nie chodzi o to, żeby testować konkretne, z góry "upatrzone" karty. Arena pomogła mi poznać większość mechanik gry. Mogłem zarówno je sam testować jak i być też nimi czasem zarzucony przez przeciwnika, ponieważ ten tryb gry daje o wiele więcej możliwości "tworzenia kombinacji kart" niż normalne talie frakcyjne.

Ja po graniu w Arenę miałem podstawowy pogląd na większość mechanik w grze bez wydawania własnych fragmentów na karty - co w początkowym etapie gry, gdy jest o nie dość trudno, jest bardzo ważne.

No i jeszcze jedno:

Z Klątwy Umy jestem bardzo zadowolony. Tak, wielka niewiadoma jakie 3 karty do wyboru wylosuję, ale w związku z ogromnymi brakami kart to obecnie z każdej losowej trójki da się wybrać coś co i tak mi się przyda.
...? Skoro jesteś zadowolony z losowości Umy to nie rozumiem dlaczego nie jesteś zadowolony z losowości jaką daje Arena.
 
Last edited:
...? Skoro jesteś zadowolony z losowości Umy to nie rozumiem dlaczego nie jesteś zadowolony z losowości jaką daje Arena.
Dokładnie, dodatkowo był teraz dostępny tryb tylko dla talii potworów i dzięki temu dopiero teraz nauczyłem się nimi grać. Czekam jak tylko będzie tryb KP bo to jest dla mnie czarna magia :D
 
Nie wiem czy dobrze pamiętam ale ostatni frakcyjny tryb na arenie też były to potwory i wtedy na pewno nie było żadnych pojedynków frakcji, tylko takie widzimisię twórców i takie info mniej więcej: Nadchodzi tydzień frakcji potworów! (Wcześniej byli scoiatael bo na pewno były ich beczki w sklepie ale bez areny), więc może coś takiego będzie też w przyszłości z innymi. Byłoby fajnie bo trochę nuda i nie wróżę skellige czy KP wygrania pojedynku w najbliższym czasie... Na następnego zwycięzcę typuje Nilfgard.
 
Heh, spróbowałem zagrać Królestwami Północy.
Karta "Biedna Pierdolona Piechota" jest mocna.
Ma wartość 1 a umiejętność to wzmocnienie o 4.
A gdyby tak od razu miała 5 i po co cudować że ma jakieś umki? :)
"Przedwieczny D'AO" już normalny. Ma 9 i opis "Brak umiejętności"
 
Nie wiem czy dobrze pamiętam ale ostatni frakcyjny tryb na arenie też były to potwory i wtedy na pewno nie było żadnych pojedynków frakcji, tylko takie widzimisię twórców i takie info mniej więcej: Nadchodzi tydzień frakcji potworów!
Owszem, tylko to było przed "nową odsłoną".

A gdyby tak od razu miała 5 i po co cudować że ma jakieś umki? :)
Po co? Bo inaczej np. nie można by było zrobić jej połączenia z Temerskim Piechurem.
 
Ok rozumiem, myślałem że pojedynki frakcji "powracają" bo były już wcześniej np w becie. @Nicktoso tak jak wyżej, są umiejętności innych jednostek, które możesz wykorzystać gdy jednostka jest wzmocniona.
 
Ok rozumiem, myślałem że pojedynki frakcji "powracają" bo były już wcześniej np w becie.
Wiesz, nie wiem czy były w becie, bo ja wtedy nie grałem. Odniosłem się do podanego linka ponieważ jeśli pojedynki frakcji będą pojawiały się dość często, to nie sądzę aby między nimi pojawiały się jeszcze dodatkowe areny typowo frakcyjne (bo nie zapominaj, że na arenach gdzieś muszą zostać "upchnięte" także inne eventy - np. same złote karty).