U mnie też był serial przed książką, ale szybko zdołałem wyprzeć wizerunek Żebrowskiego, jako że ten Geralta przypominał w takim samym stopniu, co tamtejsze CGI smoka.Ja niestety skrzywdziłem się niemiłosiernie bo przed przeczytaniem obejrzałem serial i mój Geralt wygląda jak Żebrowski.
Praktycznie brak cech wspólnych.
Problem to mam obecnie z Jaskrem. Ilekroć sięgam po sagę i bard się pojawia od razu słyszę cudowny inaczej głos Kopczyńskiego.
I właśnie dlatego pasuje idealnie.Brzydal straszny...
Z Geralta też nie był klasyczny przystojniak.
Dla mnie wiedźmak z Madsa praktycznie doskonały.
Gdyby tak serial autorstwa HBO z Mikkelsenem w roli Geralciątka...
Ech, nie ma szans niestety


