Wychodzisz z założenia, że tamten post pisałem z przeglądarki z autokorektą, a ona nie ma żadnych błędów. Na tej podstawie wyzywasz mnie od "gramatycznych nazistów". Zupełnie jakbym robił takie rzeczy nagminnie i z premedytacją, mając poprawną polszczyznę głęboko w dupie.
Pięknie, po prostu pięknie. Ale od teraz będę uważnie patrzył Ci na ręce, pamiętaj o tym.
Nie zrozumiałeś.
Obrazek z gramatycznym nazistą wstawiłem żartobliwie i dotyczył on mnie, bo zwróciłem uwagę na błąd.
Moje zdanie o dysleksji jest dość kontrowersyjne, też mam gdzieś upchany papier o tym "schorzeniu", ale przy odrobinie samozaparcia jakoś się "wyleczyłem" i błędów nie robię, albo robię je rzadko i zazwyczaj są to tak zwane czeskie błędy.
A to i tak nie powinno być przedmiotem tej wymiany zdań, bo wcale nie wytknąłem ci orta złośliwie.
Wyluzuj.
Edit:
Dodam jeszcze, że ja zawsze jestem wdzięczny, kiedy ktoś wytknie mi błąd, bo przy odrobinie szczęścia zapamiętam poprawną formę i go nie powtórzę.