Bardzo często idą "na ślepo" nie patrząc się na światła (czerwone czy zielone - nie robi im różnicy), ani na to czy coś nadjeżdża. Może niektórzy z nich mają już dość życia?
Zdajesz sobie sprawę, że umysł osoby po osiemdziesiątce działa już zazwyczaj zupełnie inaczej, niż u trzydziestolatka? Jeżeli już się złościć, to na przechodniów młodszych, świadomie bimbających na światła. Vice versa, czyli na kierowców zlewających zasadę zwalniania przed pasami, również.
Z innej beczki. Wygląda na to, że nie jesteśmy samotni w turbonacjonalistycznym onanizmie - tak jak u nas śmiejemy się z Bieszka i "Imperium Lechii", tak w Korei (jak wykazuje szybki research, w innych częściach świata również) karierę robi "
Imperium Hwan-guk".
Chociaż u nich to chyba bardziej "lajt", nie brną w Dänikena ani teorie o germańsko-hazarsko-watykańsko-żydowsko-masońsko-reptiliańskim spisku.