Młodzi to są (jak to mówią) "młodzi, a głupi", a stary to już swoje powinien przeżyć i wiedzieć (a skoro chodzą po mieście nie są.aż tak niedołężni umysłowo). Aby nie było - potępiam niewłaściwe zachowania w obu grupach wiekowych (czy raczej niezależnie od grupy).Zdajesz sobie sprawę, że umysł osoby po osiemdziesiątce działa już zazwyczaj zupełnie inaczej, niż u trzydziestolatka? Jeżeli już się złościć, to na przechodniów młodszych, świadomie bimbających na światła. Vice versa, czyli na kierowców zlewających zasadę zwalniania przed pasami, również.
Czasem głupio się czuję zatrzymując na światłach, czy do przejścia szukając pasów, generalnie gdy "wszyscy" sobie to olewają.
Jednak tak już, za młodu, została moja mentalność ukształtowana, że gdybym coś takiego zrobił (czy bezmyślnie śmiecił lub coś niszczył) czułbym się z tym po prostu bardzo źle.


