Jaaj, wróciły wspomnienia. Ach, przecież ja mam nadal gdzieś swego fioletowego colora w szufladzie.Dorwall said:Ja tam nie zauważyłem, żeby ktokolwiek napisał cokolwiek podchodzacego pod przesadęW każdym razie....http://www.joemonster.org/link/pokaz/3455Mario w wersji radzieckiej.
Jakoś nie czuję się winna, ale okDorwall said:Pani i Panowie, chyba trochę przesadzacie....


