Niby tak, ale ja to czytam dość specyficznie (tu będzie dłuższy wtręt).VorynDagoth said:To nie powinno sprawić kłopotów. Pottery czyta się tak szybko, że czasem trudno zauważyć, że się skończyły/>/>.
Firnomir said:O, Und, też tak mam, że nieraz głodnieję jak w książce dużo jedzą. Choć może to kwestia tego, że często po prostu ignoruję porę posiłku, bo jestem zaczytany, a gdy mam przed oczami obraz jakiejś uczty, to sobie przypominam o pustym brzuszku./> Za to zawsze, ale to naprawdę zawsze muszę jeść podczas nauki. Najlepiej rodzynki w czekoladzie. Inaczej się po prostu nie da, nie mogę się skupić. A tak - mlasku mlasku, następna strona, omnomnom, następna strona.
Firnomir said:Najlepiej rodzynki w czekoladzie.
No ej no!Firnomir said:rodzynki w czekoladzie
No ale ja we wsi mieszkam. Nie chcę mi się wieczorem wsiąść na kwadrans na rower i jechać do sklepu, gdyż jest spore prawdopodobieństwo, że owych rodzynek nie mająFirnomir said:Wszędzie? No dosłownie w każdym sklepie mają przeca.![]()
W końcu wyjąłem z półki Heresów i zacząłem czytać od końca ... znaczy od opowiadania Wegneraundomiel9 said:A widziałam, widziałam.
Zasłużenie, jak nie wiem co.
Kto nie czytał, a się mieni fanem fantasy, to do księgarni sio ;p
Tak, Zupełnie inna od tego Piekary, który się sprzedaje, czyli Inkwizytora. Z ambicjami. Trudno mi powiedzieć, czy mu to wyszło, bo czytałem bardzo dawno temu.Jabberwocky said:A czytał ktoś może "Alicję" Jacka Piekary?
Zapomniałeś dodać, że portfel chudnieParachrist said:Chciałem zaopatrzyć się w zachwalane przez Firnomira Ślepowidzenie. W księgarni powiedzieli, że będą mieli na czwartek, piątek. Coś czuję, że mogę sie odbić od tej ksiażki, ale już sam tytuł mnie zachęca. Nabyłem za to Grę Endera, również tutaj polecaną.
Przy okazji chciałem podziękować tutejszym molom książkowym. Dzięki nim moja biblioteczka rośnie w zawrotnym tempie