Forums
Games
Cyberpunk 2077 Thronebreaker: The Witcher Tales GWENT®: The Witcher Card Game The Witcher 3: Wild Hunt The Witcher 2: Assassins of Kings The Witcher The Witcher Adventure Game
Jobs Store Support Log in Register
Forums - CD PROJEKT RED
Menu
Forums - CD PROJEKT RED
  • Najnowsze
  • AKTUALNOŚCI
  • DZIAŁ OGÓLNY
    WIEDŹMIN GRA PRZYGODOWA
  • FABUŁA
    WIEDŹMIN WIEDŹMIN 2 WIEDŹMIN 3 WIEDŹMIŃSKIE OPOWIEŚCI
  • ROZGRYWKA
    WIEDŹMIN WIEDŹMIN 2 WIEDŹMIN 3 MODY (WIEDŹMIN) MODY (WIEDŹMIN 2) MODY (WIEDŹMIN 3)
  • DZIAŁ TECHNICZNY
    WIEDŹMIN WIEDŹMIN 2 (PC) WIEDŹMIN 2 (XBOX) WIEDŹMIN 3 (PC) WIEDŹMIN 3 (PLAYSTATION) WIEDŹMIN 3 (XBOX) WIEDŹMIN 3 (SWITCH)
  • SPOŁECZNOŚĆ
    TWÓRCZOŚĆ FANÓW (ŚWIAT WIEDŹMINA) TWÓRCZOŚĆ FANÓW (ŚWIAT CYBERPUNKA) INNE GRY
  • RED Tracker
    Cyberpunk Seria gier Wiedźmin GWINT
TWÓRCZOŚĆ FANÓW (ŚWIAT WIEDŹMINA)
TWÓRCZOŚĆ FANÓW (ŚWIAT CYBERPUNKA)
INNE GRY
Menu

Register

Z pamiętnika studiującego Xięgi...

+

Z pamiętnika studiującego Xięgi...

  • książka papierowa

    Votes: 131 80.9%
  • audiobook

    Votes: 11 6.8%
  • ebook

    Votes: 20 12.3%

  • Total voters
    162
Prev
  • 1
  • …

    Go to page

  • 166
  • 167
  • 168
  • 169
  • 170
  • …

    Go to page

  • 250
Next
First Prev 168 of 250

Go to page

Next Last
iris.

iris.

Senior user
#3,341
Sep 24, 2013
W LO nie masz co liczyć na rewelacje. Na początku trochę antyku (najczęściej Król Edyp), powieść parabola 'Dżuma' Camusa... Dobre lektury są przy (w miarę) najnowszych dziejach literackich-'Zbronia i kara' Dostojewskiego, czy 'Mistrz i Małgorzata'. Standardowo Sienkiewicz i Mickiewicz,ale przyjemnie się to czytało. :)
 
undomiel9

undomiel9

Moderator
#3,342
Sep 24, 2013
W ogóle mam wrażenie, że - tylko nie krzyczcie, doczytajcie do końca - do pewnych książek trzeba jakoś dojrzeć. Nie tyle wiekiem, co w sobie.

Program lektur jest, imo, za rzadko odświeżany, jedzie się utartym schematem od x lat, co ma na celu omówienie pewnych wartości czy postaw, ew. stanowi dodatek do lekcji historii. I to ważne.
Jednak wiele książek nawet dla mnie - a uważałam się za osobę oczytaną, och-ach jaką mądrą nad wiek - było nudnym przeżyciem. "Syzyfowe prace", "Chłopi"... no, sporo tego. Nuda, panie. Oczywista, ja wiedziałam, co dana lektura prezentuje w sensie wspomnianych idei, postaw i historycznych konotacji, interpretacja zawsze była dla mnie łatwiochą (nawet wierszy, zwłaszcza wierszy), ale nie sprawiało mi to czytanie żadnej przyjemności.

Sprawia za to teraz, kiedy nie muszę na czas i pod kątem odpytania czy celem dodania do listy wątków maturalnych tych wszystkich szklanych domów, kaganków oświaty, serc rośnięcia czy innych metafor.

Historie są ciekawe same w sobie, jakoś.

Ok, może nadal nie wszystkie ;)
 
M

Myszokotka

Forum veteran
#3,343
Sep 24, 2013
Może jestem za mało dojrzała na te książki, nie wiem.

Pewnie też moja niechęć do polskiego i interpretacji, zagłębiania się itp też ma tutaj duży wkład. ;p
 
undomiel9

undomiel9

Moderator
#3,344
Sep 25, 2013
Chyba złego słowa użyłam, nie tyle dojrzałość, co gotowość do przyjmowania jakiejś formy.
Bez bacika szkolnego nad głową jest inaczej ;p
Acz przyznam, że ja zawsze kochałam książki i gros rzeczy miałam przeczytane na zapas, więc potem mi się zdarzało błyszczeć na polskim, bo Hugo, Dumas, Sienkiewicz, Austen, Szekspir czy Parandowski (uzupełniony Gravesem) w małym palcu - w końcu czytane dla przyjemności. I wychodziło, że mam raptem ogromne zaplecze materiału do porównawczych analiz, wiązania podobieństw i wskazywania różnic.
Polecam czytać w wakacje ;)
 
M

Myszokotka

Forum veteran
#3,345
Sep 25, 2013
Te wakacje należałydo Kinga. I "Świata Zofii", ale tego jeszcze nie skończyłam. ;)
Czytać mogę zawsze i wszędzie, ale zazwyczaj nie wiem co - główńie dlatego, że książek fajnych i tych "co wypada znać", jest tak dużo.
Muszę chyba zrobić jakąś listę, czy coś. ;p
 
robert70r

robert70r

Mentor
#3,346
Sep 25, 2013
Muszę chyba zrobić jakąś listę, czy coś. ;p
Click to expand...
Jak zrobisz taką listę, to możesz się zdziwić. Podejrzewam, że będzie całkiem długa. :) I będzie mieć tendencję do permanentnego wydłużania się. ;)
 
undomiel9

undomiel9

Moderator
#3,347
Sep 25, 2013
O widzisz, ja na przyklad nie zmogłam "Świata Zofii", a czytałam chyba będąc w Twoim wieku. Do dziś mi się ta lektura źle kojarzy, bo się przez nią czułam głupim nieogarem, a wszyscy wkoło się książką zachwycali ;)
 
Y

Yngh

Forum veteran
#3,348
Sep 25, 2013
Bez bacika szkolnego nad głową jest inaczej ;p
Click to expand...
Otóż to. Mnie zawsze odrzucało od lektur, niezależnie od ich jakości, to, że były obowiązkowe. Niby to *musiałem* coś przeczytać i teraz będziemy sobie na lekcji dany tytuł omawiać na sto tysięcy sposobów (dochodząc do jedynych słusznych wniosków). Nie ma tak =]. Zawsze miałem własne lektury i nigdy nie pokrywały się z tymi szkolnymi :p/>. Czemu "niby"? No cóż, ponieważ starczy przeczytać niezłe opracowanie i wiedzieć, co chce usłyszeć polonista, do czego dojść również nie trudno, zwłaszcza że kanon lektur w dużej mierze jest statyczny od lat. Nic więcej, na potrzeby zajęć z j. polskiego, nie potrzeba.

A bez bacika szkolnego inaczej odbiera się dane dzieło jednak. Świadomość, że nie trzeba go czytać i robi się to tylko dla siebie, ma znaczenie. Jeśli coś jest nudne, to po prostu można odłożyć na półkę ;)/>.
 
robert70r

robert70r

Mentor
#3,349
Sep 25, 2013
A bez bacika szkolnego inaczej odbiera się dane dzieło jednak. Świadomość, że nie trzeba jego czytać i robi się to tylko dla siebie, ma znaczenie. Jeśli coś jest nudne, to po prostu można odłożyć na półkę ;).
Click to expand...
Dokładnie tak. W szkole nie lubiłem czytać (nie znaczy to, że nie czytałem wcale - były wyjątki), teraz pochłaniam słowo pisane w ilościach niemalże hurtowych. Teraz robię to dla czystej przyjemności.
 
zi3lona

zi3lona

Moderator
#3,350
Sep 25, 2013
Hm, mi bacik szkolny nie przeszkadzał. Jak książka była fajna, to się nią po prostu cieszyłam. Jeśli nie, to czytałam z obowiązku, ewentualnie jakoś się wykręcałam (Żeromski, brrrr). Może to kwestia tego, że miałam dość fajne polonistki. I nigdy nie było jedynej słusznej interpretacji.
 
Y

Yngh

Forum veteran
#3,351
Sep 25, 2013
Tak sobie myślę, że to może dobrze, że książki, które czytałem sam, nie pokrywały się z tym, co było wymagane w szkole. Wyobraziłem sobie, że miałbym przerabiać, dajmy na to, "Diunę" czy cykl wiedźmiński, w taki sposób, jak robi się to na polskim, i przeraziłem się ;).
 
robert70r

robert70r

Mentor
#3,352
Sep 25, 2013
Sposób przerabiania lektur na polaku może zniechęcić do czytania i obrzydzić nawet najpiękniejszą książkę. ...niestety.
Dobrze, ze moja polonistka z LO miała tego świadomość i specjalnie nie goniła, gdy komuś lektura się nie podobała.
Znaczy, polonistka miała świadomość, że wytyczne programowe skutecznie odstręczają od czytania.
Słynne: "co autor miał na myśli?" :)
 
zi3lona

zi3lona

Moderator
#3,353
Sep 25, 2013
Okej, widocznie miałam gigantycznego farta, ale nie kojarzę żadnej traumy z "przerabianiem" lektur. Po prostu się o nich rozmawiało i tyle. Każdy mógł powiedzieć, co wyciągnął/zrozumiał/z czym mu się kojarzy. Pewnie, że jak nie przeczytał, to miał problem, ale to już inna bajka. Polonistka ewentualnie podsuwała tropy i skojarzenia.
 
robert70r

robert70r

Mentor
#3,354
Sep 25, 2013
U mnie było tak, ze nasza polonistka umiała pogodzić jakoś wytyczne programowe ze swobodnym omawianiem lektur. A dochodziło nawet do tego, ze z innych klas przychodzili do nas, żeby sobie jeszcze raz przerobić temat.
To trzeba było widzieć. Klasa pełniuteńka. Koledzy i koleżanki z innej klasy u nas na lekcji. siedzący sobie cichutko z tyłu i smarujący notatki. Zawsze z 6-8 osób ponad plan. :)

Jednak dobór lektur wtedy kompletnie do mnie nie przemawiał. A Wiedźmina nie było wtedy w zestawie :)
 
Y

Yngh

Forum veteran
#3,355
Sep 25, 2013
:D/> To rzeczywiście musiałeś trafić na niezłego polonistę. U mnie takie sytuacje mogły mieć miejsce jedynie w przypadku zastępstw.

A Wiedźmina nie było wtedy w zestawie
Click to expand...
I może właśnie dobrze. Sposób omawiania lektur, to raz. Dwa, większość polonistów ciągle traktuje fantastykę po macoszemu. Niech nie zrażają do niej ludzi lepiej ;)/>.

EDIT: Zresztą, to był jeden z powodów, dla którego nie wybrałem tematu czysto "fantastycznego" na maturze ustnej. Przez to mogłem nawiązywać do dzieł "normalnych" (;)/>/>) i fantastycznych, a członkowie komisji nie czuli się nieswojo. Nie przeszkodziło to jednak jednej z pań rzucić tekstem "Wspomniałeś o dziele Sapkowskiego, pisarza science fiction (...)", ale na szczęście nie wybuchłem przy tym śmiechem, tylko grzecznie poprawiłem ją i jakoś poszło, choć minę miała dziwną />.

A wiecie, co było najlepsze? Tu nie chodziło o Wiedźmina, tylko o trylogię husycką
 
robert70r

robert70r

Mentor
#3,356
Sep 25, 2013
Pewnie masz rację. ;)
 
undomiel9

undomiel9

Moderator
#3,357
Sep 25, 2013
Oj, pewnie, że niektórych lektur nie sposób zinterpretować odkrywczo, patrz "Lalka" czyli elementy pozytywistyczne, silne związki z historią, w końcu autor nie ukrywał swoich poglądów nigdzie. Trudno, by po tylu latach zabierać się za szukanie ukrytych przekazów, skoro ich tam nie ma po prostu... No, chyba, że będziemy na siłę robić z Izabeli niespełnioną feministkę z problemami genderowymi, bo to akurat modne. Może i modne, ale w kontekście czegoś napisanego wiek temu to komplenta bzdura przecież, Prus nie mógł powtykać wątków, których wówczas nikt nie definiował w ogóle.
Zmierzam do tego, że mam wrażenie, iż niektórzy (niekoniecznie tutaj w sumie, ogólnie mówię), są oburzeni, że im się interpretację narzuca i przez to hamuje kreatywność... A przecież większość uczniów, bądźmy szczerzy, tylko czeka, aż się lekcja skończy i oby pani nie zapytała.

Taki szkolny dryl, no.

Moja polonistka była wspaniała, w przypadku klasyków pilnowała interperetacji, owszem, ale doceniała umiejętność potoczystej wypowiedzi, sama pięknie wykładała i premiowała nawiązania do lektur spoza kanonu. Mój ukochany nauczyciel. A przy tym 3/4 klasy bało się polskiego jak ognia, no i dlaczego jedni tak, a drudzy tak?
 
Y

Yngh

Forum veteran
#3,358
Sep 25, 2013
A przecież większość uczniów, bądźmy szczerzy, tylko czeka, aż się lekcja skończy i oby pani nie zapytała.
Click to expand...
To prawda, ale jednak nie jest to sytuacja optymalna w klasie z rozszerzonym polskim, nie? Wymogi programowe, sposób prowadzenia lekcji i podejście nauczyciela mają tu znaczenie. Podejście uczniów też, oczywiście, że tak, ale te kwestie nie są od siebie odseparowane przecież. Jestem przekonany, że nie musi to wyglądać tak jak wygląda teraz i można przekazać podobne treści, lecz w ciekawszy sposób, a przy tym nie zniechęcać uczniów do książek. Inna sprawa, że wątpię, by dużo się w tym zakresie zmieniło w najbliższym czasie. Nawet w opowieściach rodziców lekcje j. polskiego to niemalże kalka tego, co się działo na moich lekcjach, więc tak jest, można by rzec, "od zawsze" ;). Zresztą, co tu dużo mówić. Słowacki wielkim poetą był :p.
 
undomiel9

undomiel9

Moderator
#3,359
Sep 25, 2013
No ale jak wytłumaczysz, że dla mnie lekcje polskiego były wzorcowe, a dla większości klasy strach i droga przez mękę?
Ja jestem spaczona czy oni nie mieli jak iść po najmniejszej linii oporu, to i się bali odpytania?
Klasa humanistyczna to była, a owszem.

Zgadzam się, szkoła stresuje, mnie stresowała fizyka, bo byłam i jestem w temacie głąbem, a nauczycielka tłumaczyła źle i na odczepnego. Nawet fani przedmiotu tam cierpieli.
Wiem jednak, że chęci z obu stron = szansa na nauczenie się z pożytkiem.
 
Y

Yngh

Forum veteran
#3,360
Sep 25, 2013
Nie wiem jaka była Twoja klasa, ale z Twoich wypowiedzi wynoszę, że akurat w przypadku literatury zawsze czułaś się "mocna", bardzo lubiłaś czytać i zapewne należałaś do klasowych prymusów, więc mogłaś na wszystko inaczej patrzeć ;). Jeżeli uczniowie niczego dowiedzieć się nie chcą, to nawet najlepsza szkoła, najlepszy nauczyciel i najbardziej elastyczny sposób przerabiania materiału nie pomogą, ale wydaje mi się, że większość patrzy na sprawę dość obojętnym wzrokiem i należą, używając języka polityki, do "niezdecydowanych". A tych się przekonać da ;).
 
Prev
  • 1
  • …

    Go to page

  • 166
  • 167
  • 168
  • 169
  • 170
  • …

    Go to page

  • 250
Next
First Prev 168 of 250

Go to page

Next Last
Share:
Facebook Twitter Reddit Pinterest Tumblr WhatsApp Email Link
  • English
    English Polski (Polish) Deutsch (German) Русский (Russian) Français (French) Português brasileiro (Brazilian Portuguese) Italiano (Italian) 日本語 (Japanese) Español (Spanish)

STAY CONNECTED

Facebook Twitter YouTube
CDProjekt RED Mature 17+
  • Contact administration
  • User agreement
  • Privacy policy
  • Cookie policy
  • Press Center
© 2018 CD PROJEKT S.A. ALL RIGHTS RESERVED

The Witcher® is a trademark of CD PROJEKT S. A. The Witcher game © CD PROJEKT S. A. All rights reserved. The Witcher game is based on the prose of Andrzej Sapkowski. All other copyrights and trademarks are the property of their respective owners.

Forum software by XenForo® © 2010-2020 XenForo Ltd.