To tyle, co chodzi o brak materialnych pobudek w sensie relacji międzyludzkich.Jak będzie miał karciankę? Żartujesz? XD
To tyle, co chodzi o brak materialnych pobudek w sensie relacji międzyludzkich.Jak będzie miał karciankę? Żartujesz? XD
Mi się wydaje, że ta wersja z pierwszego linka, była robiona na zamówienie z normalnego wydania. Nigdzie indziej takiej nie widziałem. Dlatego też jako unikat jest wystawiona za taką cenę. Tą druga sam posiadam i zdecydowanie nie jest to, to samoTakiej kolekcjonerki Wiedźmina jeszcze nie widziałem:
http://allegro.pl/andrzej-sapkowski-wiedzmin-t-i-iii-oprawa-i4020964459.html
Wydaje mi się, że różni się ona od tej : http://img6.gram.pl/20070913190921.jpg jedynie okładką i innym (dziwnym) podziałem tomów.
Nie wiedziałeś, że masz babkę materialistkę? ;pTo tyle, co chodzi o brak materialnych pobudek w sensie relacji międzyludzkich.![]()
Z ceną też zjechał w dół o jakieś 200zł, na starcie było wystawione za blisko 1k.Takiej kolekcjonerki Wiedźmina jeszcze nie widziałem:
http://allegro.pl/andrzej-sapkowski-wiedzmin-t-i-iii-oprawa-i4020964459.html
Wydaje mi się, że różni się ona od tej : http://img6.gram.pl/20070913190921.jpg jedynie okładką i innym (dziwnym) podziałem tomów.
Czy ja wiemI znowu tydzień po mojej bytności w okolicach Empika, ech.
Mam dokładnie to samo podejście - wolę wspierać lokalne księgarnie, tym bardziej że często jest w nich taniej. W empiku tylko czasem filmyJa tam staram się unikać kupowania w Empiku, bo nie podoba mi się ich płacenie z opóźnieniem i w ogóle to całe monopolistyczne zadzieranie nosa![]()
To się nazywa korzystanie z okazjiPamiętam czasy, gdy w opolskim Empiku przeczytałem wszystkie części Eden it's an endless world.![]()
Miałem coś podobnego z "Grą o Tron" w Saturnie. Książka wyglądała dziesięć razy gorzej niż u gościa z używanymi, a chcieli za nią 40 zł.Wczoraj odebrałem Delegaturę nocy i po raz pierwszy Empik przysłał mi książki w takim stanie. Okładki rozwarstwione, a same książki wyglądają jakby leżały z 10 lat w magazynie i służyły jako podkładki pod ruszające się stoły.
Logiczne, w końcu ludzie korzystają z tego co Empik ma na półkach ale za to nie płacą. To tak jak z czytaniem czy oglądaniem w internecie, niby nic nie kradniesz więc nie ubywa, ale jednak autor (czy autorzy) nie zarabia. Inna sprawa że często ludzie niszczą te empikowe egzemplarze, widziałem nie raz i nie dwa książki powciskane jedna w drugą tak że połowa stron była zmasakrowana. Gdzie poszanowanie cudzej własności? A jakbym tak wszedł komuś do domu i poniszczył książki które ma na półce?Swoją drogą kiedyś gdzieś słyszałam, że Empik uważa takich czytelników za plagę i w sumie trudno się dziwić ;>