Ale to bez sensu naprawdę. Można zrobić questy przed końcem gry.
Zakończenie zostawmy zakończone, bo żeby endgame był taki jak gracze chcą, to Redzi musieli by dodać jeszcze trochę questów z NPCami.
Ja mam poważne wątpliwości, czy ta gra została ukończona czy odwalona na siłę (jeśli chodzi o zakończenie), bo zabrakło funduszy/pomysłów/czasu/odwagi (niepotrzebne skreślić). Nikt nie domaga się nie wiadomo czego w kwestii zakończenia, a domaganie się logiki, to chyba nie grzech

A przyznanie się do błędów i poprawienie bzdetów w grze to zdaje się i specjalność Redów, ale i swoisty pomiar wiarygodności - każde wydanie ER spotykało się z bardzo ciepłym przyjęciem i niejedna osoba wróciła do gry by to zobaczyć.
W obecnej formie ogrywanie tej gry po raz wtóry wydaje się mało pociągające. bo:
1. Wszystkie zakończenia do niczego nie prowadzą, ot kilka slajdów na pożegnanie,
2. Wybory z nimi związane okazują się minimalne i sprowadzają się tylko do losów jednej de facto postaci, a co tak naprawdę się stało (i czemu ani skąd) - nie wyjaśniono,
3. Wybory moralne mają minimalny wpływ na przebieg rozgrywki, jedynym twistem jest tak naprawdę los barona, trochę mało by zobaczyć "co by było gdyby",
4. Wybory sercowe to już osobna historia, na pewno nie warta retrospekcji, bo w jednym podejściu można "zaliczyć" wszytko,
5. Questy poboczne może i są ciekawie napisane (dla mnie - szybko robią się podobne do siebie i zaczynają nużyć), ale jakbym miał robić je po raz drugi to... nie, nie ma mowy...,
6. Poziom trudności "easy" i "deadly" niczym się tak naprawdę nie różnią (gdzie jesteś, wersjo Dark z W2?),
Przy okazji, akurat przeczytałem właśnie recenzję w jednym ze znanych, znanych również z fanboyostwa wobec CDPR, magazynów (co widać zresztą w recenzji i poprzednich zapowiedziach) i - co ciekawe - padają
te same zarzuty, które można znaleźć na forum (choć z drugiej strony recenzja milczy lub udaje, że gra nie ma problemów technicznych i gameplayowych, cnd

).