Zamknięta Beta- sugestie, pomysły, propozycje.

+
Status
Not open for further replies.
piterk2006;n7168300 said:
Przecież masz cmentarze.

Nie wszystko co zagrane i nie na stole znajduje się w cmentarzach - efekt Ghula, Janek i pare innych kart tu można wymienić. Sam po patchu raz się przejechałem gdyż myślałem że Janek trafił do cmentarza po removalu ze stołu.
 
[SUGESTIA] Cofnięcie ruchu

Każdy z nas czasem od czasu do czasu popełnia jakiś błąd.
Czasem osunie się palec na kontrolerze, buffując jednostki przeciwnika, czasem z własnej winy zagrasz za szybko karta, którą planowałeś zachować na później.

Proponuję aby została dodana możliwość cofnięcia niechcianego ruchu raz na turę albo dwa razy podczas całego meczu. Czasem jedna pomyłka kosztuje całą grę :)
 
"Za błędy się płaci" :D

Nie obraź się ale to by zbyt zaburzyło grę. Możliwości nadużyć jest aż za dużo :D Jak może Ci się coś kliknąć niechcący to większą uwagę do tego przykładaj :)
 
Bez przesady. :) Jedno cofnięcie pomyłki aż tak wiele nie zaburzy. Nie wiem o jakich nadużyciach mówisz. To może jedynie działać na korzyść przeciwnika, który dowie się jaką masz w zanadrzu kartę jeśli ją cofniesz i zagrasz inną. :)
 
Przenoszenie patologi z rzeczywistych gier karcianych na grunt cyfrowy aż się prosi o nadużycia. Zawsze byłem przeciwny cofaniu ruchu. jedyny wyjątek to były przyjacielskie partie w celu sprawdzenia czego, jakiegoś comba, zagrania, możliwości. jakakolwiek gra w której ważna jest rywalizacja polega na tym, że wygrywa osoba która popełnia mniej błędów. I dotyczy to każdej płaszczyzny danej rozgrywki począwszy od zamysłu na talię poprzez jej budowę, samą rozgrywkę po głupie misclicki czy inne głupie błędy.
 
Chcecie wygrywać przez błędy przeciwnika. Taki zwycięstwo wiele nie znaczy, przynajmniej dla mnie.

No dobrze. A co powiecie na jeden możliwy ruch do cofnięcia i jedno zapytanie, ale przeciwnik musi na to wyrazić zgodę ? Brzmi uczciwie ? :)
 
Last edited:
Raczej chcemy wygrać dlatego, że sami nie popełniamy taki błędów jak przeciwnicy i to jak najbardziej logiczne. Zwykle wygrywa nie ten, kto gra same najlepsze zagrania, ale ten, który popełni mniej błędów. Szczególnie na najwyższym poziomie, gdzie różnica 1 błąd do 0 przeciwnika jest znacząca. Sam na turnieju przegrałem grę, bo zagrałem Villena turę za wcześnie.

Serio uważasz, że gdzieś poza jakimś turniejem z prawdziwego zdarzenia ktoś będzie pozwalał powtarzać ruch? Zbyt dobrze znam ludzi, by wiedzieć, że to nic nie zmieni.
 
Hekwit Znasz jakąkolwiek rankingową grę lub dyscyplinę sportową (lub e-sportową) w której istnieje możliwość cofnięcia swego działania? Serio pytam. Twój pomysł dla mnie jest tak dziwny, że jestem ciekaw czy gdzieś się z tym spotkałeś.
 
Nikt by Wam nie kazał z tej opcji korzystać albo się na nią zgadzać. :) Nie wierzę też, że cała społeczność Gwinta traktuje tą grę i zwycięstwa w niej aż tak poważnie.
Jeśli mam wygrywać to w uczciwej walce, a nie dlatego, że ktoś popełnił missclick albo inną pomyłkę.



No cóż. Różni nas całkowicie podejście do gry/gier tak więc dalsza dyskusja nie ma najmniejszego sensu. :)
 
Last edited:
Hekwit Wszyscy oprócz ciebie wypowiedzieli się przeciwko twojemu pomysłowi i mają rację. Opcja cofnięcia ruchu daje pole do wielu nadużyć. Pomyśl sobie o takich kartach jak Elfi Najemnik, która zagrywa losową kartę specjalną z talii. Zagrywasz ją, uznałeś że efekt ci się nie spodobał i co? Cofniesz ruch? Uważasz to za sprawiedliwe? To jest pierwszy i najważniejszy powód, dla którego cofnięcie ruchu w elektronicznej karciance nie ma racji bytu - zbyt dużo efektów losowych. Karty dobierające karty, zadające obrażenia losowym wrogom,wskrzeszające losową jednostkę to karty, które byłyby wykorzystywane właśnie w cofaniu ruchu.
A teraz pomyślmy o graczu, który nie jest jeszcze doświadczony i zagrywa kartę, której efekt wygląda inaczej niż oczekiwał (np. przed patchem wrogie Havekarskie Wsparcie po użyciu karty pogody stawało się 1 i buffowało do 4). Być może znając ten efekt nie zagrałby takiej karty, ale ze względu na brak doświadczenia popełnił ten błąd. Pomysł z cofaniem ruchu zmniejsza różnicę między graczami doświadczonymi i tymi gorszymi.
 
W poście wyżej stwierdziłem, że nie będę już bronił tego pomysłu. Swoją opinię na ten temat mam i nie czuję się przekonany, ale jeśli większość nie popiera propozycji to nie ma o czym gadać. :)

Koniec tematu i proszę o usunięcie. :)
 
Abstrachując od efektów losowych, to cofnięcie ruchu nie ma sensu. Jedna partia trwa ile: około 5 minut? To jest na tyle krótki czas, żeby przegrana z jakiegokolwiek powodu (w tym misclicku) mogła mieć jakiekolwiek znaczenie nawet wtedy, jeśli bardzo Ci będzie zależało na pozycji na ladderze. Potencjalnie odrobisz to w następne 15 minut.
Z drugiej strony też uważam, że w zawodowym sporcie nie masz nigdzie takiej opcji.
Nawet w szachach, które są bezsprzecznie najbardziej wymagającą myślenia strategią w dziejach ludzkości nie masz takiej możliwości. Dlaczego? Dlatego, że absolutnie żadna gra wymagająca strategii nie polega na wygraniu osoby, która jest lepsza, tylko na wygranej osoby, która popełnia mniej błędów. Błędy są częścią logicznego i strategicznego myślenia. Czasem Twoja strategia może się opierać głównie na oczekiwaniu na błąd przeciwnika.
To na prawdę nie jest dobry pomysł i Twój argument, że "uczciwa walka" to taka bez popełnionych błędów nie ma racji bytu. Nie ma nic nieuczciwego w wykorzystaniu błędu oponenta.
 
aha. Czyli mamy jeden temat zbiorczy na sugestie. Nie lepiej stworzyć osobnego działu tylko pod propozycje dotyczące gry ? Na pewno byłoby czytelniej, ale to tylko propozycja. :) 17 Stron trochę odstrasza...
 
Pragnę się podzielić kilkoma uwagami:

*Sprawy techniczne:
1) Po zainstalowaniu gwinta i uruchomieniu gra jest automatycznie w języku angielskim. Samouczek przeszłam w tym języku bez problemy i znalazłam opcję zmiany języka. Chciałam zwrócić na to uwagę gdyż nie wiem czy tak powinna wyglądać instalacja.

*Trening
Zdecydowałam grać rożnymi frakcjami na treningu kilka razy i wybrać najlepszą:
1) granie Foltestem na treningu było ciekawy, aż do momenty walki z Scoia'tael. Zero szans na wygraną, męczyłam się kilka razy, nie udało się ani razu. Myślę że poziom Scoia'tael vs Królestwo Północy jest zbyt duże.

*Rozgrywka
Zdecydowałam się na frakcję Potwory:
1) prawie zerowe szanse na pokonanie frakcji Skellige, mam obecnie lvl 7 i udało mi się pokonać tę frakcję ze dwa! razy, zawsze jak mam walczyć z tą frakcją czuję irytację i automatycznie rezygnuję.
Myślę, że gdzieś w systemie jest błąd.
2) prawie zerowe szanse na pokonanie mojej frakcji (Potwory) ma frakcja Scoia'tael. Aż głupio mi grając z nimi bo raczej wiem, że ten ktoś przegra ze mną.
2A) Scoia'tael (na 100% nie jestem pewna) ma irytującą opcję gry np. postać wskrzesza inna, która pobiera z talii inną która pobiera inną, która kopiuję pierwszą która wskrzesza inna itp., w sumie na polu bitwy był mój jeden potworek kontra 7. Jest to o tyle wkurzające, że trwa to dla mnie wiecznie, zwyczajnie robi się nudno.
3) Potwory vs Potwory, Potwory vs Królestwo Północy zawsze jest ciekawie i nie mam gwarancji wygranej.
4) czas oczekiwania jest żenującą długi. Rozumiem że pierwsze rozdanie powinno trwać dłużej, ale kolejne jak dla mnie max 45 sekund. Upłynniło by to grę, nadało jakiejś dynamiki. Jako że zazwyczaj moim przeciwnikiem jest Ameba, to w czasie oczekiwania na czyjś ruch nastawiam sobie herbatkę lub jem obiad itp.
5) brak pauzy (przycisku).
6) brak czatu, aby opierdol^&$&$ Amebę że przez nią muszę czekać całą wieczność, gdyż wymyśliła sobie że zrobi pauzę!
7) nuda w tle. Spodziewałam się, że w tej grze będą towarzyszyć mi znane motywy muzyczne z Wieśka 3, po jakimś czasie robi się naprawdę nudno. Miło by było gdyby istniała opcja wyboru muzyki itp. Zadowoliłabym się czymkolwiek.
8) automatyczna rezygnacja z gry. Aby gra karciana miała jakiś poziom dobrze by było, gdyby zrezygnować z gry można max do pierwszej tury, później np. jeżeli gracz chce zrezygnować cofa mu się punkt doświadczenia lvl-u. Przy rezygnacji w pierwszej turze, wygrany gracz otrzymuje coś dodatkowego (nie dużo, ale zawsze coś).
9) zbyt szybkie przejście poziomów. Gra się szybko znudzi wielu graczom jak osiągną max poziom.
10) zbyt dużo złota przy przejściu poziomów. Cóż uważam że gracze powinni kombinować, aby mieć silniejszą talię.
11) kara dla gracza który przegrał 3 razy z rzędu. Np. przy 4 walce wszystkie karty we wszystkich turach będą miał -1, aż do ukończenia rozgrywki (nie wliczając kart o wartości 1), analogicznie w przypadku graczy którzy kilka razy z rzędu rezygnują. Motywowałoby to gracza do ulepszania swoich tali.


To na chwilę obecną wszystko, jeżeli popełniłam błąd w powyższych uwagach, czyli że coś istnieje a ja nie potrafię tego dostrzec z góry przepraszam.
 
kaliope88

1. Kwestia budowy talii, potwory są przeciętne.
2. Scoia'tael jest najsilniejszą frakcja w tej chwili.
7. To jest beta gra będzie rozbudowywana zapewne także o ścieżki dźwiękowe. Teraz możesz wyłączyć sobie muzykę w opcjach i puścić soundtrack z W3. Przynajmniej ja tak robię. :)
9. Gwint nie posiada maksymalnego poziomu. Jest on nieskończony.
 
kaliope88;n7207130 said:
Pragnę się podzielić kilkoma uwagami:

*Sprawy techniczne:
1) Po zainstalowaniu gwinta i uruchomieniu gra jest automatycznie w języku angielskim. Samouczek przeszłam w tym języku bez problemy i znalazłam opcję zmiany języka. Chciałam zwrócić na to uwagę gdyż nie wiem czy tak powinna wyglądać instalacja.

*Trening
Zdecydowałam grać rożnymi frakcjami na treningu kilka razy i wybrać najlepszą:
1) granie Foltestem na treningu było ciekawy, aż do momenty walki z Scoia'tael. Zero szans na wygraną, męczyłam się kilka razy, nie udało się ani razu. Myślę że poziom Scoia'tael vs Królestwo Północy jest zbyt duże.

*Rozgrywka
Zdecydowałam się na frakcję Potwory:
1) prawie zerowe szanse na pokonanie frakcji Skellige, mam obecnie lvl 7 i udało mi się pokonać tę frakcję ze dwa! razy, zawsze jak mam walczyć z tą frakcją czuję irytację i automatycznie rezygnuję.
Myślę, że gdzieś w systemie jest błąd.
2) prawie zerowe szanse na pokonanie mojej frakcji (Potwory) ma frakcja Scoia'tael. Aż głupio mi grając z nimi bo raczej wiem, że ten ktoś przegra ze mną.
2A) Scoia'tael (na 100% nie jestem pewna) ma irytującą opcję gry np. postać wskrzesza inna, która pobiera z talii inną która pobiera inną, która kopiuję pierwszą która wskrzesza inna itp., w sumie na polu bitwy był mój jeden potworek kontra 7. Jest to o tyle wkurzające, że trwa to dla mnie wiecznie, zwyczajnie robi się nudno.
3) Potwory vs Potwory, Potwory vs Królestwo Północy zawsze jest ciekawie i nie mam gwarancji wygranej.
4) czas oczekiwania jest żenującą długi. Rozumiem że pierwsze rozdanie powinno trwać dłużej, ale kolejne jak dla mnie max 45 sekund. Upłynniło by to grę, nadało jakiejś dynamiki. Jako że zazwyczaj moim przeciwnikiem jest Ameba, to w czasie oczekiwania na czyjś ruch nastawiam sobie herbatkę lub jem obiad itp.
5) brak pauzy (przycisku).
6) brak czatu, aby opierdol^&$&$ Amebę że przez nią muszę czekać całą wieczność, gdyż wymyśliła sobie że zrobi pauzę!
7) nuda w tle. Spodziewałam się, że w tej grze będą towarzyszyć mi znane motywy muzyczne z Wieśka 3, po jakimś czasie robi się naprawdę nudno. Miło by było gdyby istniała opcja wyboru muzyki itp. Zadowoliłabym się czymkolwiek.
8) automatyczna rezygnacja z gry. Aby gra karciana miała jakiś poziom dobrze by było, gdyby zrezygnować z gry można max do pierwszej tury, później np. jeżeli gracz chce zrezygnować cofa mu się punkt doświadczenia lvl-u. Przy rezygnacji w pierwszej turze, wygrany gracz otrzymuje coś dodatkowego (nie dużo, ale zawsze coś).
9) zbyt szybkie przejście poziomów. Gra się szybko znudzi wielu graczom jak osiągną max poziom.
10) zbyt dużo złota przy przejściu poziomów. Cóż uważam że gracze powinni kombinować, aby mieć silniejszą talię.
11) kara dla gracza który przegrał 3 razy z rzędu. Np. przy 4 walce wszystkie karty we wszystkich turach będą miał -1, aż do ukończenia rozgrywki (nie wliczając kart o wartości 1), analogicznie w przypadku graczy którzy kilka razy z rzędu rezygnują. Motywowałoby to gracza do ulepszania swoich tali.


To na chwilę obecną wszystko, jeżeli popełniłam błąd w powyższych uwagach, czyli że coś istnieje a ja nie potrafię tego dostrzec z góry przepraszam.

Dawno nie czytałem takich nieprzemyślanych pomysłów.
1. Jaki błąd? Obecnie nie ma systemu doboru przeciwników więc to nie błąd, że trafiasz na lepszych graczy. To, że Skellige jest najmocniejsze nie jest żadną niespodzianką, ale wypowiedzi osoby, która ma dopiero 7 lvl(czyli zapewne biedną kolekcję kart) nic nie wnoszą, bo deck na Skellige to deck bardzo drogi, czyli zbierany przez graczy, którzy mają kilkukrotnie większy poziom. Przez brak systemu doboru przeciwników trafiasz właśnie na takie osoby i będziesz na nie przegrywać. To nie wina jakiegoś "systemu" tylko braku doboru przeciwników.
2. Ja grywam Scoia'teal od 2 tygodni i teraz po patchu z Potworami wygrywam większość pojedynków.
2A. To Skellige.
3. Nigdy nie ma gwarancji wygranej. Chyba, że masz 7 lvl i grasz na kogoś z pełnym deckiem Skellige, to wtedy nie masz najmniejszych szans. Ale mając w domyśle posiadanie pełnej kolekcji każda frakcja ma szanse na pokonanie każdej frakcji (z mniejszym bądź większym prawdopodobieństwem).
4. Każda tura to jedna karta do wyłożenia, więc nie widzę powodu by zmieniać czas. Jest to 60 sekund, które można wykorzystać na zastanowienie się nad ruchem. Masz 7 lvl więc możesz nie rozumieć, że nad niektórymi zagraniami trzeba się dobrze zastanowić.
5. To gra online. Nawet dzieci wiedzą, że gry online się nie pauzuje.
6. I chwała REDom, że nie ma czatu i broń Boże, żeby dodali go. Nie potrzebujemy tu syfu podobnego do CS:GO czy LoLa.
7. Rzeczywiście grając jedną frakcją muzyka zbyt szybko się nudzi.
8. Ktoś chce to rezygnuje, nie chce nie rezygnuje. Jego sprawa. Jeżeli nie widzi szans na wygraną to niech rezygnuje, po co zmuszać go do dalszej rozgrywki?
9. Nie ma max. poziomu.
10. Karty zdobywa się bardzo szybko. To prawda.
11. Największa bzdura, jaką kiedykolwiek przeczytałem na jakimkolwiek forum jakiejkolwiek gry online. Każda gra online (nie licząc MMO) to niezależne pojedynki. NIEZALEŻNE. Poprzednie wyniki NIE MOGĄ mieć wpływu na kolejne pojedynki. ŻADNEGO. Jest to podstawowa zasada gier zaliczanych w grono esportu (czy to LoL, CS:GO czy Hearthstone).
 
Fajnie jakby decki miały swoje małe statystyki zwycięstw, porażek i remisów... Niekoniecznie umieszczone na serwerze i widoczne dla innych graczy, a jedynie w kliencie gry na kompie... Te statystyki decków byłyby wyłącznie dla gracza i znajdowałyby się pod każdym z nich na listach wyboru decka do gry i tworzenia.
Każdy mógłby sobie porównać skuteczność swoich decków...
 
@kaliope88

Podejrzewam iż instalacja gwinta w języku angielskim, jest ze względu na betę, z pewnością zostanie to poprawione w przyszłości.

Jeśli chodzi o balans startowych talii, to niespecjalnie się wypowiem, bo ten etap mam już dawno za sobą. Ale wątpię by dało się tu coś satysfakcjonującego uzyskać. Balans musi istnieć pod endgame, czyli w warunkach gdzie każdy gracz ma dostęp do wszystkich kart. W innych wypadkach fajnie by było jak by balans istniał, lub nie był bardzo zaburzony, ale jest to praktycznie niemożliwe do uzyskania i wymaga dużo większych nakładów pracy niż uzyskanie balansu w endgame. A na ten moment karty zdobywa się na tyle szybko że nie jest to dużym problemem.

Rozgrywka:

1) Jak pisał @kotwica407 nie ma w tym momencie systemu dobierania przeciwników, ale wydaje mi się że z talii startowych potwory są najsilniejsze (był to też także mój wybór, kiedy zaczynałem). Skellige jest mocne, ale wymaga dołożenia kilku kart, nie są one jednak drogie, jak sugeruje mój poprzednik, da radę dość tanio (względnie oczywiście), złożyć deck Skellige który będzie już wstanie rywalizować z topowymi taliami, podejrzewam że to właśnie tu tkwi problem, dużo ludzi zdecydowało się na Skellige, bo szybko można złożyć tam coś sensownego. Trafiasz na nich i przegrywasz, bez większych szans.

2) Z wiewiórkami jest odwrotnie, to obecnie (a także i wcześniej, od samego początku bety), najmocniejsza frakcja, która w najlepszym wariancie jest wstanie kontrolować całą grę i odpowiedzieć na wszystko, a w najgorszym utrzymać równą walkę z przeciwnikiem. Ma za to dwa duże minusy. Pierwszy to drogie karty, a drugi to trudność gry. Aby efektywnie wykorzystać to co oferuje trzeba dość dobrze poznać Gwinta, wraz ze wszystkimi kartami i niuansami, no i całą mechaniką.

Małe porównanie kosztu kart Skellige i Scoia'tael:
Wyspiarze: Myszowór, Birna, Odnowa, Sigrdrifa, Donar to wszystko karty po 200 fragmentów, Svanrige jest jeszcze tańszy bo kosztuje 80. Do tego neutralana Ciri za 200 i opcjonalnie jeden gold za 800 (np. Lugos), lub Ostatnie Życzenie, też za 800.
Wiewóry: Aglais, Isengrim, Borh, Decoy, Ostatnie Życzenie, Aeromancja (tu można zdecydować się na tańsze np. Białe zimno), to wszystko karty po 800, a są jeszcze po 200 jak Ciri/Milva, Ciaran, Toruviel, Yaevinn. Za cenę decku Scoia, można złożyć kilka decków Skellige. A do tego dochodzi jak wspomniałem wyzej, trudność gry. Oczywiście nie mówię że Skellige nie wymaga myślenia, wymaga. Chodzi mi o to że jak posadzimy gracza świeżego, bez doświadczenia, to dużo lepiej mu pójdzie deckiem Skellige, niż Scoia.

4) Imho czasu na turę jest wystarczająco.

5) Brak pauzy, jakoś szczególnie nie doskwiera, przynajmniej mi. Gry są szybkie, a nawet jeśli z przyczyn niezależnych trzeba jakąś przerwać, to nie jest to nic kosztownego. Nawet jak wejdzie ranking, kilka przegranych z przyczyn zewnętrznych w skali kilkuset rozgrywek nie będzie miało zbytniego wpływu na pozycję.

6) Mi też brakuje czatu, w DoCu był i się sprawdzał. Niestety obecnie żyjemy w dziwnych czasach, gdzie ludzie albo są niesamowicie wrażliwi na to co pisze im jakaś nieznana osoba z internetu i nie potrafią użyć opcji ignoruj, albo w zasadzie nie wiem. Dla mnie czat to była zawsze podstawa w grach online (a zaczynałem w czasach Diablo 2 i battlenetu). Gry bez czatu są w pewnym sensie pozbawione duszy, części interakcji jaką zaoferowała mi po raz pierwszy właśnie rozgrywka multiplayerowa. Dobrze chociaż że mamy forum.

7) A no, utworów muzycznych brakuje, Redzi zdecydowanie powinni wprowadzić więcej, chociażby muzykę z W3 w postaci np. dodatkowych paczek do pobrania.

8) Aby gra karciana miała jakiś poziom, to trzeba wprowadzić ranking. Wychodzenie z gry nie ma tu żadnego związku. A jak ktoś widzi że przegra, to dość naturalne że z grę poddaje, po co ma ją dalej ciągnąć?

9) Nie ma max poziomu. I tutaj raczej chodzi o zbyt szybkie zdobywanie kart, podejrzewam że po becie (kiedy nastąpi reset), tempo zdobywania beczek będzie mniejsze.

10) Co do złota, pełna zgoda, w drugiej części to już od gracza zależy, z doświadczenia wiem że w karciankach online, większość osób kopiuje decki od innych, ale są też tacy którzy więcej frajdy mają z własnych pomysłów. Generalnie gra jest dla wszystkich. Ale mała ilość kart również ogranicza możliwość kombinowania jak ulepszyć talię. No chyba że masz namyśli, aby gracze planowali lepiej swoje zakupy za fragmenty. Tu jednak mogę powiedzieć że jest sporo rzeczy które wychodzą dopiero po rozegraniu kilku partii. Może być tak że talia, świetnie wyglądająca na papierze, całkowicie polegnie w starciu z rzeczywistością.

11) Jedno słowo: Bezsens. Uzasadnił już kolega wyżej.

 
kaliope88;n7207130 said:
Pragnę się podzielić kilkoma uwagami:

*Sprawy techniczne:
1) Po zainstalowaniu gwinta i uruchomieniu gra jest automatycznie w języku angielskim. Samouczek przeszłam w tym języku bez problemy i znalazłam opcję zmiany języka. Chciałam zwrócić na to uwagę gdyż nie wiem czy tak powinna wyglądać instalacja.

*Trening
Zdecydowałam grać rożnymi frakcjami na treningu kilka razy i wybrać najlepszą:
1) granie Foltestem na treningu było ciekawy, aż do momenty walki z Scoia'tael. Zero szans na wygraną, męczyłam się kilka razy, nie udało się ani razu. Myślę że poziom Scoia'tael vs Królestwo Północy jest zbyt duże.

*Rozgrywka
Zdecydowałam się na frakcję Potwory:
1) prawie zerowe szanse na pokonanie frakcji Skellige, mam obecnie lvl 7 i udało mi się pokonać tę frakcję ze dwa! razy, zawsze jak mam walczyć z tą frakcją czuję irytację i automatycznie rezygnuję.
Myślę, że gdzieś w systemie jest błąd.
2) prawie zerowe szanse na pokonanie mojej frakcji (Potwory) ma frakcja Scoia'tael. Aż głupio mi grając z nimi bo raczej wiem, że ten ktoś przegra ze mną.
2A) Scoia'tael (na 100% nie jestem pewna) ma irytującą opcję gry np. postać wskrzesza inna, która pobiera z talii inną która pobiera inną, która kopiuję pierwszą która wskrzesza inna itp., w sumie na polu bitwy był mój jeden potworek kontra 7. Jest to o tyle wkurzające, że trwa to dla mnie wiecznie, zwyczajnie robi się nudno.
3) Potwory vs Potwory, Potwory vs Królestwo Północy zawsze jest ciekawie i nie mam gwarancji wygranej.
4) czas oczekiwania jest żenującą długi. Rozumiem że pierwsze rozdanie powinno trwać dłużej, ale kolejne jak dla mnie max 45 sekund. Upłynniło by to grę, nadało jakiejś dynamiki. Jako że zazwyczaj moim przeciwnikiem jest Ameba, to w czasie oczekiwania na czyjś ruch nastawiam sobie herbatkę lub jem obiad itp.
5) brak pauzy (przycisku).
6) brak czatu, aby opierdol^&$&$ Amebę że przez nią muszę czekać całą wieczność, gdyż wymyśliła sobie że zrobi pauzę!
7) nuda w tle. Spodziewałam się, że w tej grze będą towarzyszyć mi znane motywy muzyczne z Wieśka 3, po jakimś czasie robi się naprawdę nudno. Miło by było gdyby istniała opcja wyboru muzyki itp. Zadowoliłabym się czymkolwiek.
8) automatyczna rezygnacja z gry. Aby gra karciana miała jakiś poziom dobrze by było, gdyby zrezygnować z gry można max do pierwszej tury, później np. jeżeli gracz chce zrezygnować cofa mu się punkt doświadczenia lvl-u. Przy rezygnacji w pierwszej turze, wygrany gracz otrzymuje coś dodatkowego (nie dużo, ale zawsze coś).
9) zbyt szybkie przejście poziomów. Gra się szybko znudzi wielu graczom jak osiągną max poziom.
10) zbyt dużo złota przy przejściu poziomów. Cóż uważam że gracze powinni kombinować, aby mieć silniejszą talię.
11) kara dla gracza który przegrał 3 razy z rzędu. Np. przy 4 walce wszystkie karty we wszystkich turach będą miał -1, aż do ukończenia rozgrywki (nie wliczając kart o wartości 1), analogicznie w przypadku graczy którzy kilka razy z rzędu rezygnują. Motywowałoby to gracza do ulepszania swoich tali.


To na chwilę obecną wszystko, jeżeli popełniłam błąd w powyższych uwagach, czyli że coś istnieje a ja nie potrafię tego dostrzec z góry przepraszam.

4. Nie martw się, niedługo skończą się ameby i przyjdą przeciwnicy którzy robią po 200 siły na rundę podczas gdy Ty wyplujesz z siebie 25.
8. Rezygnacja z gry w dowolnym momencie jest bardzo ważna. Po co walczyć do końca i marnować swój czas jeżeli wiemy, że nie mamy szans pokonać przeciwnika? Ja od razu pasuję lub poddaję się jeżeli to 2 przegrana i tego samego oczekuję od innych. Jeżeli ktoś zamiast uzyskać przewagę i spasować popisuje się, marnuje mój czas i wykłada pozostałe np. 5 kart na stół to nie dostaje GG i kropka.
9 i 10. Złoto nie daje kart. Pozwala jedynie kupować beczki z których gówno wypada. Skrawki dają karty, bo można sobie kupić co się chce i złożyć talię marzeń. Ja koło 20 poziomu mam już praktycznie same duble tzn. z 5 wylosowanych kart wszystkie są zdublowane i idą na przemiał. A skrawków dostaję skrajnie mało bo ostatnio z 5 kart dostałem 25 skrawków co było po prostu żałosne. Po kilku poziomach zebrałem nieco ponad 800 skrawków co wystarczy mi na JEDNĄ dobrą kartę. A takich kart, które "by się przydały" jest kilkanaście więc przede mną jeszcze długie tygodnie grania.
11. Nie. Wkrótce zobaczysz co to znaczy przegrywać 20 razy z rzędu bo akurat MM postanowił nas strollować. Nie widzę powodu dla którego gracz miałby być udupiany za to, że przeciwnik wylosował lepsze rozdanie lub miał droższą talię (bo tylko do tego sprowadza się cały Gwint, skill jest tutaj nieistotny). W ten sposób przegrywający byłby tylko wpędzany w serię kolejnych przegranych bo miałby jeszcze słabszą talię a co za tym idzie mniejsze szanse na wygraną.

Na niskich poziomach gracze faktycznie nie znają podstawowych kombinacji i może się wydawać, że to ameby, ale na wyższych robi się bardzo ciekawie i miałem już wiele bitew w których nawet nie ogarniałem co się dzieje, tak bardzo mnie masakrowano.
 
piterk2006 Ad. 9 i 10. Złoto daje karty które jeśli się dublują dadzą fragmenty. Jak już się ma tyle kart, że większość zdobyczy z beczek idzie na fragmenty to grając 2 poziomy dziennie spokojnie idzie pozyskać 200 fragmentów kart czyli trzeba 4 dni poświęcić na zdobycie karty legendarnej. To bardzo szybko. W miesiąc grając 2 poziomy dziennie można zbudować topowy deck bogaty w karty legendarne.
Ad.11. Jak w każdej grze (może poza "Wojną") umiejętności są najważniejsze. Dobry gracz z ogranym deckiem Skellige beż żadnej karty legendarnej jest wstanie robić dzienne winratio na poziomie >70%.
 
Status
Not open for further replies.
Top Bottom