pozwolę sobie odświeżyć wątek, gdyż nie chcę zakładać nowego.moja przygoda z tymi trupojadami wygląda następująco. Jak pierwszy raz trafiłem na bagna to się trochę zapędziłem i przebiegłem całe bagna zabijając wszystko co się rusza w tym i alghule przy parze zwłok, jaskinię też oczyściłem (kilka razy) niestety nie miałem wtedy jeszcze wpisu w bestiariuszu o nich i nie mogłem pozyskać ich szpiku, wróciwszy do miasta a przed odwiedzeniem cmentarza zakupiłem odpowiednią księgę i w nadziei na wykonanie zadania dla alchemika udałem się na cmentarz i do krypty. Niestety wszystko co udało mi się zdziałać to dwa szpiki, mówię sobie 'luz, wrócę kiedyś po trzeci' tylko że już krypta świeci pustkami a i z grobów wszystko co miało wyskoczyć to już wyskoczyło, przed cmentarzem tez już cisza, wracam tam codziennie (i przed cmentarz i na sam cmentarz) w godzinach i wieczornych i o północy i w nocy i nic, zero, pustki. W kanałach pamiętam coś mi "ghulowego" kiedyś wyskoczyło, lecz teraz same utopce. Bagna przeczesałem już chyba 20 razy w każda stronę w porach wieczorno/nocnych i też ani ani alghula. Zwracam się więc do was Braci Wiedźmińska czy spaliłem to zadanie? Nie ma dla mnie ratunku? Kalkstein raczej mi szpiku nie sprzeda a może mogę liczyć na chłopaków z głębin?Z góry dziękuję za pomoc.