Mnie właściwie ta okładka aż tak nie przeszkadza - wiadomo, że grę kupię niezależnie od niej; zresztą i tak będzie stała na półce "grzbietem" do przodu, więc na okładkę nie będę patrzeć. Sam Geralt ma tu za to twarz nieco... specyficzną, o wiele bardziej podoba mi się ta z gry (wydaje mi się, że wiele osób podziela moje zdanie). I chociaż zmienienie modelu z okładki bardzo by mnie ucieszyło, to jeśli do tego nie dojdzie, nie będę płakać po nocach.
Myślę, że ludzie też kupią grę niezależnie od tego, jak będzie prezentować się na półce. Kto by wydał ponad 100 zł za grę, o której nigdy nie słyszał, kierując się tylko jej okładką "bo jest ładna"? Ja zawsze przed zakupem jakichkolwiek multimediów wczytuję się w opinie w internecie, nawet jeśli jest to jakaś gra z promocji w Biedronce i kosztuje marne 20 zł.