Żeby wyjaśnić co i jak:
Szczerze mówiąc nie widze tam cienia zdziwienia. Tym berdziej w jakskini go nie było. I jeszcze jedna sprawa. Co medalion pokazał czarodziejowi? Bo zawsze wydawało mi sie, że spadający drąg, ale teraz widzą, że raczej widmo Geralta, które sie odsunęło, zajmując jego uwage i pozwalając wiedźminowi zaatakować.A.S. said:Geralt ścisnął w pięści medalion Fringilli. Drąg spadł, aż zadzwoniło. Geralt odturlał się i szybko dźwignął się na jedno kolano. Vilgefortz doskoczył, uderzył. Drąg znowu minął cel o kilka cali. Czarodzij pokręcił z niedowirzaniem głową., zawahał sie na moment.Westchnął, rozumiejąc nagle. Oczy mu błysnęły. Skoczył, biorąc zamach. Za późno.Geralt ciął go ostro przez brzuch. (...)- Nie wiedziałam - powiedziała wreszcie Yennefer, gramoląc sie spod kupy gruzu. Wyglądała strasznie. Krew cieknąca z nosa zalała jej cały podbrudek i dekolt. - Nie wiedziałam - powtórzyła, widząc nie rozumiejący wzrok Geralta - że znasz czary iluzyjne. I to zdolne zmylic Vilgefortza.- To mój medalion.- Aha - spojżała podejżliwie. - Ciekawa rzecz.


