Obejrzyj nową zapowiedź dodatku Cyberpunk 2077: Widmo Wolności

+

Vattier

CD PROJEKT RED


Przedstawiamy Idrisa Elbę w roli Solomona Reeda, agenta FIA Nowych Stanów Zjednoczonych Ameryki. Dołącz do niego i podejmijcie się niemożliwej misji szpiegowskiej napędzanej chęcią przetrwania.

Przygotuj się na Widmo wolności – dodatek do Cyberpunka 2077 w klimacie thrillera szpiegowskiego, którego akcja odbywa się w zupełnie nowej lokacji w Night City. Premiera w 2023 na PC, PS5 oraz Xbox Series X|S.
 
Last edited:

Gomola

Forum veteran
Charles Dance w Wieśku też robił świetną robotę. To nie jest tak, że pierwszy raz sięgają po znane i lubiane osoby :)
 
hmm nie wiem, rozumiem zabieg, ale mówiąc szczerze, oryginalne postacie tworzone przez studio jakoś nie ustępują tym aktorskim, może nawet są lepsze, bo nie mają bagażu ról filmowych, plus nie każdy dobry aktor kinowy dobrzez podkłada głos. Silverhand w wydaniu Keanu jest ok, ale myślę, że wersja bez niego też by dała radę. Co do samego trailera, najmniej hajpujący. Nie jestem w stanie powiedzieć na ile taki Idris przyciągnie nowych fanów. Żeby dodatek sprzedał się solidnie, potrzebuje jakiegoś porządnego marketingu ,bo jest opcja, że zostanie wydany 3 lata po premierze -to już tylko zagorzali fani chyba na niego czekają.
 
Keanu Reeves nie daje rady, jego dubbing jest jak recytowanie wierszyka przez dziecko na jasełkach. Żebrowski bije go na głowę. A może wcielanie aktorów nie jest jednak najlepszym pomysłem. Nie mam pojęcia kim jest Idris.
 
Keanu Reeves nie daje rady, jego dubbing jest jak recytowanie wierszyka przez dziecko na jasełkach. Żebrowski bije go na głowę. A może wcielanie aktorów nie jest jednak najlepszym pomysłem. Nie mam pojęcia kim jest Idris.
Ależ „hot-take”. Ja mam zupełnie przeciwnie, napompowanego Żebrowskiego dosłownie nie mogę słuchać i jest on imo najsłabszą częścią polskiego dubbingu, za to Johnny to jedna z lepszych ról Keanu w ogóle.

Co do niewiedzy, kim jest Idris, to sporo filmowej i serialowej kultury musiało się przespać, co? :ohstopit:

by zaplusować sobie u pewnej grupy społecznej
Ach, no tak. To wieczne wietrzenie „woke” spisków. Już bardziej męczy, niż bawi.
Idris ma status międzynarodowej gwiazdy i jest dobrym aktorem. Nie wiem w jakim świecie zatrudnianie go miałoby się równać „plusowaniu u grupy społecznej”, ale smutny i paranoiczny to musi być świat, nie zazdroszczę.
 
Ja na szczescie nie kojarze tego aktorka wiec nie bede mial ewentualnego dysonansu grajac w gre :)

Podoba mi sie mroczny klimat, troche martwi ze 95% scen ma miejsce w pacyfice (ktora jest ogolnie fajna ale po prostu licze na rozmach jesli chodzi o dodatkowe godziny gry) i ciesze sie ze nie staraja sie zdradzic za wiele fabuly w materialach promocyjnych. Mozna miec generalnie pojecie co bedzie zadaniem V ale nic pokroju filmu z umierajacym Jackiem jak bylo w przypadku podstawowej wersji gry.

Brak okreslenia ram czasowych dotyczacych premiery (oprocz roku) sklania mnie ku przeswiadczeniu, ze najwczesniej zagramy wiosna. Jesli to oznacza dodatkowe godziny rozgrywki to moge i czekac kolejny rok bo wiem ze po dodatku bedzie dlugo dlugo nic...
 
Ach, no tak. To wieczne wietrzenie „woke” spisków. Już bardziej męczy, niż bawi.
Nie wiem w jakim świecie zatrudnianie go miałoby się równać „plusowaniu u grupy społecznej”

A to nie chodzi o zaplusowanie u grupy kinomanów potrafiących docenić dobre aktorstwo? Bo nie oszukujmy się, Keanu Reeves choć popularny i bardzo lubiany, a jako Johnny wypadł całkiem nieźle (tylko trzeba dać mu czas i się przyzwyczaić) to aktorem jest przeciętnym w przeciwieństwie do Idrisa Elby ;)
 
Keanu Reeves nie daje rady, jego dubbing jest jak recytowanie wierszyka przez dziecko na jasełkach. Żebrowski bije go na głowę. A może wcielanie aktorów nie jest jednak najlepszym pomysłem. Nie mam pojęcia kim jest Idris.
Zależy kto co lubi, wersja Keanu jest hmm bardziej umiarkowana w wyrazie co balansuje dla mnie trochę zwariowaną postać którą grą. Żebrowski przez to, że jest taki napompowany daje trochę przerysowaną wersję, postać. To jest moje zdanie, po prostu wolę akurat Keanu w tej roli. Jasne Żebrowski na pewno jest lepszym warsztatowo aktorem, ale np. czy zagrałby lepiej Johna Wicka. Talent i umiejętności to jedno, a to czy pasujesz do roli to drugie.
Ach, no tak. To wieczne wietrzenie „woke” spisków. Już bardziej męczy, niż bawi.
Idris ma status międzynarodowej gwiazdy i jest dobrym aktorem. Nie wiem w jakim świecie zatrudnianie go miałoby się równać „plusowaniu u grupy społecznej”, ale smutny i paranoiczny to musi być świat, nie zazdroszczę.
Mnie to też drażni, szczególnie jak zaczyna się wypominanie w przypadku czarnoskórych aktórow, akurat ten nawet był przymierzany do roli Bonda. Nikt nie mówił o "woke" jak ogłaszali Keanu w roli Silverhanda, Keanu tzn. Kanadyjczyk : ćwierć-Chińczyk, ćwierć-Hawajczyk, pół-Anglik, wychowany w Australii i Ameryce, urodzony w Libanie.
 

Offka

Forum veteran
Jeżeli istnieje grupa społeczna pn.: Fani Idrisa Elby, to ja od razu zgłaszam akces i opłacam roczną składkę. Kto oglądał The Wire i Luther zrozumie :p

Też się zapisuję. Aktor bardzo dobry, dla mnie nadal wręcz z niewykorzystanym odpowiednio potencjałem. Ma pewne doświadczenia z dubbingiem, więc sądzę, że może być bardzo dobrym wyborem.
 
A ja nadal uważam, że Keanu Wypada kiepsko w roli Silverhanda i właśnie Żebrowski po mistrzowsku tę postać interpretuje, tak jakby lepiej rozumiał Silverhanda niż Keanu Reeves. Porównując innych aktorów z Matrixa, na przykład Carrie-Anne Moss czyli Trinity - jest świetną aktorką dubbingową w przeciwieństwie do Keanu i jej postać w Mass Effect czyli Aria T'Loak wypada wręcz bombowo. Keanu w CP jest płaski, nijaki i bez wyrazu. Nie wiem kim jest ta nowa postać, którą się tu wszyscy ekscytują. I nie wiadomo też czy nadaje się do dubbingu, bo to jest zupełnie inne aktorstwo. Granie samym głosem wymaga więcej i dlatego tak marny jest Keanu Reeves, on się nie musi starać, on jest, a w dubbingowaniu to trochę za mało.
 
Keanu może jest fajnym aktorem (i ponoć dobrym, miłym człowiekiem w prawdziwym życiu) i niezwykle dobrze się sprawdza w rolach, w których trzeba się zaangażować (zwłaszcza fizycznie co pokazał w "starym" Matrixie oraz serii Johny Wick), ale według mnie zupełnie nie potrafi oddać charakteru buntownika Silverhand'a, czy też grać emocjami (zawsze jest to ten sam stonowany głos o zbliżonej barwie).

Żebrowski jaki by nie był (nie jest aktorem wybitnym ale jakiegoś talentu nie można mu odmówić) wypada wedle mnie lepiej w tej roli. Słychać jak się angażuje, jest wnerwiony, a u Amerykanów to praktycznie jeden ton.

Spoiler z końca gry (może nienajlepszy przykład ale dość wymowny):

Angielski:


Polski:


Keanu idzie prawie cały czas "płasko" ze swoim głosem, a u Żedbrowskiego widać emocje.
 
Z całym szacunkiem do og Geralta, ale jest on powodem, dla którego nie jestem w stanie grać w grę ze skąd inąd świetnym polskim dubbingiem. Po prostu zupełnie, totalnie nie pasuje mi do Dżonego, jak słyszę Żebrowskiego, to widzę teatr telewizji.

Sam miałem obawy odnośnie Keanu, ale od razu "zaskoczyło" i uważam Silverhanda za jedną z jego lepszych ról w ogóle. Jest przekonującym, aroganckim dupkiem.

Jednak sam widzę po mocno spolaryzowanych reakcjach, że odbiór JS jest bardzo subiektywny, więc nikogo nie będę krytykował jeśli preferuje polską wersję rockerboya.
 
No nie wiem jak z tym Twoim teatrem telewizji, ale chyba nie pamiętasz (lub nie wiesz) czym był teatr telewizji ...

Można lubić lub nie Żebrowskiego ale on tam gra i okazuje jakieś emocje ...

Widać wszystko kwestia gustu.
 
Ach, no tak. To wieczne wietrzenie „woke” spisków. Już bardziej męczy, niż bawi.
Idris ma status międzynarodowej gwiazdy i jest dobrym aktorem. Nie wiem w jakim świecie zatrudnianie go miałoby się równać „plusowaniu u grupy społecznej”, ale smutny i paranoiczny to musi być świat, nie zazdroszczę.
Zatrudnienie czarnoskórego aktora to w dzisiejszych czasach BLM konieczność. Odstępstwa spotkają się z ostracyzmem, np Kingdom Come Możecie sobie heheszkować ale taka jest rzeczywistość.
 
Inkluzywność w grach? To koniec gier. W takim razie w remaku W1 zamiast Geralta będzie Wokanda forever - a zamiast Geralta ta zielona ze "Strażników Galaktyki", bo czarna i femme. To ciągnie na dno Amazona i Netflixa, a Redzi najwyraźniej chcą biec za nimi.
 
Top Bottom