Jobs Support Register

Seriale

+
I o co chodzi z tym kolesiem po napisach? Pojawił się też chyba na początku sezonu, powinienem go kojarzyć? Bo nie kojarzę.
Powinieneś.
To Morgan z rodzinnego miasteczka Ricka. Przyjął go do domu i pomógł mu obeznać się ze światem po wyjściu ze szpitala. Rick miał codziennie nadawać z krótkofalówki. Potem syn Morgana zginął, a on zrobił warownię, do której potem poszli Rick, Carl oraz Michonne.
 
Powinieneś.
To Morgan z rodzinnego miasteczka Ricka. Przyjął go do domu i pomógł mu obeznać się ze światem po wyjściu ze szpitala. Rick miał codziennie nadawać z krótkofalówki. Potem syn Morgana zginął, a on zrobił warownię, do której potem poszli Rick, Carl oraz Michonne.
Jak się skończył ten motyw, bo już nie pamiętam dokładnie,

Morgan żywił jakąś "urazę" do Ricka jak się rozstali ostatnim razem/chciał go zabić czy coś w tym stylu?
 
Jak się skończył ten motyw, bo już nie pamiętam dokładnie
Gdy go zobaczył, wpadł w szał i chciał go zabić, ale Rick go uspokoił. Morgan opowiedział o śmierci syna, Rick o tym, że potrzebują broni. Morgan im ją dał, a sam został w mieście, bo nie chciał już oglądać śmierci. Gdy odjechali, poszedł spalić ciała trupów. Widzę, że już mu się znudziło siedzenie w twierdzy.
 
TWD, odcinek jeden z lepszych w tym sezonie, faktycznie. Tylko po raz kolejny w tym serialu jakaś postać okazuje się bezdennie głupia.
Otóż to.
Ten serial, mimo że czasem sprawia frajdę, to jest potwornie głupi.
Chyba nie ma drugiej produkcji, która odznaczała by się tak obszerną plejadą irytujących, kiepsko napisanych i bezbrzeżnie durnych postaci.

Plusem tego odcinka był dla mnie wyłącznie
Morgan.
 
Chyba nie ma drugiej produkcji, która odznaczała by się tak obszerną plejadą irytujących, kiepsko napisanych i bezbrzeżnie durnych postaci.
Jest. IMHO jedyny serial, gdzie głupota niektórych bohaterów przebija TWD, to
LOST
 
Bohaterowie Gotham też by mogli zająć wysokie miejsce w rankingu "Jesteśmy debilami, ale damy sobie radę, bo tak stoi w scenariuszu" :p
 
Bohaterowie Gotham też by mogli zająć wysokie miejsce w rankingu "Jesteśmy debilami, ale damy sobie radę, bo tak stoi w scenariuszu" :p
Też racja. Chociaż mimo wszystko do poziomu LOST im dość daleko :p

Chociaż co do TWD jeszcze - tutaj tylko sporadycznie ktoś zrobi coś strasznie głupiego i nieracjonalnego, w większości zachowania i działania bohaterów są w miarę logiczne i sensowne. Natomiast w LOST bezsensowne i irracjonalne działania zdarzały się dosłownie co chwilę.
 
Też racja. Chociaż mimo wszystko do poziomu LOST im dość daleko :p

Chociaż co do TWD jeszcze - tutaj tylko sporadycznie ktoś zrobi coś strasznie głupiego i nieracjonalnego, w większości zachowania i działania bohaterów są w miarę logiczne i sensowne. Natomiast w LOST bezsensowne i irracjonalne działania zdarzały się dosłownie co chwilę.
Zamienić miejscami "LOST" z "TWD" i wszystko gra w tej wypowiedzi :p.
 
Zamienić miejscami "LOST" z "TWD" i wszystko gra w tej wypowiedzi :p.
Nie mam zamiaru się tu bawić w psychologię postaci, ale akurat w TWD większość działań bohaterów (większości z nich) jest faktycznie (jakby się wydawało) najefektywniejszą drogą do osiągnięcia danego celu (z paroma wyjątkami). Natomiast w LOST działania postaci są bardzo często po prostu głupie, nieprzemyślane i w większości nie mające szans powodzenia osiągnięcia danego rezultatu, a często wręcz go niweczące :p
 
Nie mam zamiaru się tu bawić w psychologię postaci, ale akurat w TWD większość działań bohaterów (większości z nich) jest faktycznie (jakby się wydawało) najefektywniejszą drogą do osiągnięcia danego celu (z paroma wyjątkami). Natomiast w LOST działania postaci są bardzo często po prostu głupie, nieprzemyślane i w większości nie mające szans powodzenia osiągnięcia danego rezultatu, a często wręcz go niweczące :p
Działania bohaterów z TWD można ocenić logicznymi i racjonalnymi tylko w kontekście ich charakterów - czyt. tego, jak zostali napisani. A że napisani są często kiepsko, to w ogólnym rozrachunku wypada to na tym polu też kiepsko. Bawienie się w tym miejscu w rozkładanie psychologii bohaterów na czynniki pierwsze rzeczywiście mija się z celem, ale w multum sytuacji widział bym inne zachowanie/działanie niż to podejmowane przez umiejscowione w fabule postaci - i to biorąc pod uwagę wszystkie występujące przy danej sytuacji czynniki.

Problem z TWD jest taki, że fabuła jest bardzo komiksowa. Stąd kiedy zarówno scenarzyści, jak i ludzie stojący za kamerą silą się na realizm odczuwa się dysonans. Na tyle duży, by zwyczajnie nie obchodził mnie los większości postaci, a typowy moment przeznaczony do otwarcia gęby przez widza i krzyknięcia "Łot de fak" skwitował tylko wzruszeniem ramion.
 
Last edited:
HBO zamówiła nowy serial, jeszcze bez tytułu, opowiadający o scenie rock and roll w Nowym Jorku w latach siedemdziesiątych. Twórcami są Terence Winter (Sopranos oraz Boardwalk Empire), Martin Scorsese oraz Mick Jagger. Zapowiada się ciekawie.
 
Pomyliłam się i muszę zwrócić honor. Drugi sezon serialu Ray Donovan jest absolutnie genialny. Wcześniej pisałam, iż pierwszy był tak przewidywalny i kiepski, że drugiego sezonu nie tknę. No cóż, dobrze że wyszło inaczej. W końcu pojawiła się jakaś historia, choć nieco skomplikowana, z odcinka na odcinek robi się coraz ciekawiej. No i Liev Schreiber - w tym sezonie pokazuje aktorsko na co go stać, gdzieś zniknęła ta jego kamienna maska.
Obejrzałam również AHS: Freak Show. Jest naprawdę nieźle. Po zakończeniu 1 odcinka siedziałam długo na fotelu. Z niemiłym uczuciem. A wszystko to przez:

ten klown. Jest najpaskudniejszą postacią, jaką kiedykolwiek widziałam. Ludziom o słabych nerwach będzie zapewne śnił się po nocach.

View attachment 7943

Dzisiaj Jutro drugi odcinek. Ciekawe, czy krew znowu będzie tryskać we wszystkich kierunkach? :dead:
 

Attachments

Last edited:
Pomyliłam się i muszę zwrócić honor. Drugi sezon serialu Ray Donovan jest absolutnie genialny. Wcześniej pisałam, iż pierwszy był tak przewidywalny i kiepski, że drugiego sezonu nie tknę. No cóż, dobrze że wyszło inaczej. W końcu pojawiła się jakaś historia, choć nieco skomplikowana, z odcinka na odcinek robi się coraz ciekawiej. No i Liev Schreiber - w tym sezonie pokazuje aktorsko na co go stać, gdzieś zniknęła ta jego kamienna maska.
Mnie rozwaliła ta scena :D

 
Nie czaje zachwytów nad tym ósmym odcinkiem 'The Walking Dead'
Może przez to że nie lubię jak bohaterowie giną, szczególnie tacy do których się już przyzwyczaiło...
...a co do samej sceny śmierci to jakaś parodia, przypominała
Tylko tak: cała akcja-reakcja trwa z pół sekundy, 'młoda' wzięła jakąś 'wykałaczkę' i wbija (w jakieś beznadziejne miejsce, do tego osłonięte--SZYJA, czemu nie próbowała zranić szyi i będącej w niej tętnicy szyjnej?) a 'szefowa' MOMENTALNIE, jakby miała jakaś odwrotną kaburę albo teleport w ręce. Sztuczne, SZTUCZNE. No zrobili to tak beznadziejnie że 'hanka' bis normalnie. A z tym 'Morganem Jonesem' tez wymyślili, myślałem że on się czai, że wypadnie jak będzie potrzebny, a on nawet nie wiedział że ta ekipka to ekipka 'Ricka' --WTF?
 
Korzysta ktoś z wypożyczalni HBO filmów i seriali na żądanie ? Podobno co tydzień zmienia się ok. 60 pozycji.